RSS Feed

Homeopatia to jedna wielka ściema


Homeopatia jako dziedzina „leczenia” robi ostatnio wielką karierę. W Wikipedii przeczytamy, że Homeopatia (z gr. όμοιος, homoios – podobny i πάθος, pathos – cierpienie) – forma medycyny niekonwencjonalnej, zaproponowana po raz pierwszy w 1796 przez niemieckiego lekarza Samuela Hahnemanna. Homeopatia to tymczasem wielka ściema do której dorobioną przerośniętą magiczną ideologię.

Jak wiadomo zwolennicy tej metody stosują wysoce rozcieńczone substancje, które domniemanie mają leczyć choroby o symptomach podobnych do tych powstałych w wyniku spożycia tychże substancji. W 1998 roku rozpoczęto w Szwajcarii zakrojone na ogromną skalę badania, które miały ocenić skuteczność medycyny komplementarnej, m.in. antropozofii, homeopatii i medycyny chińskiej. Oczywiście jest do tego zręczna teoria, że to wszystko zostało pewnie wymoczone w roztworze wody, który zapamiętał informację o kontakcie z wątrobą dzikiej kaczki. To jest największa ściema jaką widziałem. Po pierwsze nie wiadomo dlaczego niby wątroba dzikiej kaczki miałaby pomagać na przeziębienie. Po drugie, nawet jeśli by pomagała, to rozcieńczenie jej jest takie, że jakby napluć do oceanu z samolotu, to na drugim końcu świata większe byłoby prawdopodobieństwo, że znajdziemy cząstkę własnej śliny kąpiąc się, niż to, że w leku homeopatycznym znajdziemy choćby atom z wątroby dzikiej kaczki. Trwające ponad sześć lat badanie kosztowało blisko 4,5 mln euro, a po przeanalizowaniu jego wyników w 2005 roku rząd Szwajcarii zdecydował o zaprzestaniu finansowania wszystkich form terapii alternatywnych z systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego jako nieprzydatnych w lecznictwie.Homeopatia bazuje na aksjomacie ipse dixit sformułowanym przez Hahnemanna, który nazwał go „prawem podobieństw”. Homeopatia została opracowana w XIX wieku przez niemieckiego medyka- Samuela Hahnemanna i od tego czasu jej nadrzędne zasady pozostają prawie niezmienne. Jej główne prawa, to:

  • Leczenie tym, co wywołało chorobę
  • Stosowanie bardzo niewielkich dawek
  • Potencjonowanie leków podczas przygotowywania
  • i temu podobne pierdy…

    Największe kontrowersje budzą dwa ostatnie punkty. Niewielkie dawki w praktyce oznaczają użycie substancji w roztworze podstawowym, a następnie dokonanie olbrzymiej ilości rozcieńczeń. W ostatnim rozcieńczeniu żadnymi metodami fizycznymi ani chemicznymi nie da się już wykryć choćby śladu użytej substancji, a jednak homeopaci upierają się, że struktura wody została trwale zmieniona, dlatego preparat ma szansę zadziałać. Z punktu widzenia tradycyjnej nauki jest to zupełnie niemożliwe. Homeopaci odrzucając wszystkie logiczne argumenty, wysuwane przez przeciwników homeopatii, twierdzą tylko jedno: nieważne jak, ale działa. Nie sposób z całą pewnością powiedzieć, że homeopatia nie może nikomu pomóc. Ludzka psychika jest niezwykle podatna na tak zwany efekt placebo- podawanie neutralnej substancji, która uchodzi za lek. Uspokojeni przyjętym preparatem i wierząc w jego skuteczność możemy sami wywołać polepszenie swojego stanu. W takim użyciu oraz dla osób, które nie mogą przyjmować innych leków z powodu istniejących przeciwwskazań ( na przykład ciąża) homeopatia może okazać się dobrą alternatywą. Jest to jednak tylko leczenie psychologiczne i ma niewiele wspólnego z farmakoterapią, do której wciąż chciałaby awansować homeopatia. Z chemicznego punktu widzenia w lekach homeopatycznych zwykle nie ma nic – poza cukrem i wodą. Dlaczego więc jak idioci wydajemy na nie kilkaset milionów złotych rocznie? W czasach, kiedy koncerny farmaceutyczne płacą chorym krociowe odszkodowania za to, że w trakcie badań nie dopilnowały procedur albo ukryły istnienie efektów ubocznych leków, zakrawa to na skandal. Trudno w to uwierzyć, ale w XXI wieku znachorstwo zostało postawione na równi z medycyną. W świetle obowiązującego prawa lekiem jest zarówno najnowszy środek na raka, jak i fiolka cukrowych tabletek o niesprawdzonym działaniu.

    – Możemy się z tym zgadzać albo nie, ale w świetle obowiązującego w całej Wspólnocie Europejskiej, w tym oczywiście i w Polsce prawa preparaty stosowane w homeopatii, które pomyślnie przeszły proces rejestracyjny, są produktami leczniczymi o podobnym statusie jak leki syntetyczne, na przykład leki onkologiczne czy kardiologiczne – mówi dr Wojciech Łuszczyna, rzecznik Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.
    Trzeci punkt, czyli tajemnicze potencjonowanie oznacza wielokrotne wstrząsanie gotowego preparatu i wykonanie ściśle określonej liczby uderzeń mających nadać moc przygotowywanemu lekowi. Działania takie nieuchronnie kojarzą się raczej z magią i zaklęciami niż z wiarygodną medycyną. Według niego substancje powodujące pewne symptomy u osób zdrowych powinny być podawane w rozcieńczonej formie pacjentom wykazującym podobne objawy. Środki homeopatyczne są przygotowywane poprzez sukcesywne rozcieńczanie. Po każdym rozcieńczeniu otrzymany roztwór jest mieszany przez intensywne potrząsanie, które homeopaci nazywają succussion, zakładając, że zwiększa to efektywność otrzymanej substancji. Cały ten proces homeopaci nazywają dynamizowaniem. Rozcieńczanie trwa zazwyczaj tak długo, że w roztworze nie pozostaje nic z początkowej substancji. Najpierw bierze się kroplę substancji leczniczej. Co nią jest? Różnie: może to być wyciąg z ziół albo preparat pochodzenia zwierzęcego. Do kropli leku dodaje się 99 kropli wody i gwałtownie potrząsa (ortodoksyjne podejście każe dziesięciokrotnie uderzyć fiolką z roztworem w skórzaną poduszkę albo w oprawioną w skórę książkę). Do kropli tak otrzymanej mikstury znowu dodaje się 99 kropli wody i potrząsa. Rozcieńczanie powtarza się kilkaset razy. Już po 12. ginie najmniejszy ślad po substancji czynnej.

    Homeopaci twierdzą, że im więcej rozrzedzeń, tym leki są skuteczniejsze. W najpopularniejszym środku homeopatycznym – oscillococcinum – proces rozcieńczania, jak możemy przeczytać na opakowaniu, powtarzany był 200 razy (mówi o tym oznaczenie K200). Po 200-krotnym rozwodnieniu otrzymany roztwór teoretycznie ma stężenie 1 do 10 do potęgi 400. To niewyobrażalna liczba. Dość powiedzieć, że gdyby cały Wszechświat był złożony z wody i gdybyśmy rozpuścili w nim jedną jedyną cząsteczkę (i dobrze wymieszali!), uzyskany roztwór miałby stężenie zaledwie 1 do 10 do potęgi 80. Obowiązujący system sankcjonuje więc oszukiwanie pacjenta, który nie musi być przecież ekspertem w dziedzinie farmakologii. Zwolennicy homeopatii twierdzą, że ich specyfiki nie szkodzą, a jedynie pobudzają organizm do walki z chorobą. To także oszustwo, bo nie ma żadnych dowodów na to, że owo pobudzenie w ogóle miało miejsce. Gdy w grę wchodzi zwykłe przeziębienie, stosowanie środków homeopatycznych nie musi być szkodliwe. Tragedia zaczyna się wówczas, gdy choroba jest poważniejsza – wielu homeopatów czuje się uprawnionych do leczenia takich schorzeń jak nowotwory czy AIDS. W takich przypadkach rezygnacja ze sprawdzonych terapii oznacza śmierć człowieka.

    Przy rejestracji większości środków homeopatycznych zgodnie z prawem unijnym trzeba jedynie udowodnić ich nieszkodliwość (w praktyce nawet tego dla większości preparatów się nie przedstawia). Natomiast udowodnienie skuteczności nie jest wymagane. – To zdumiewające, że w XXI wieku istnieje taka regulacja. Jest oczywiste, że substancja zarejestrowana jako lek musi być skuteczna. Inaczej oznacza to, że stosujemy w praktyce środek bezwartościowy – mówi dr Konstanty Radziwiłł, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

    Próby leczenia schorzeń przez podawanie substancji, które u zdrowych osób wywołują objawy identyczne z objawami chorobowymi pacjenta, pojawiały się w historii medycyny już od czasów starożytnych. Wróćmy jednak na ziemię, a konkretnie do produkcji homeopatycznych specyfików. Co pozostaje w tak rozcieńczonym roztworze? Nic, z wyjątkiem nieuniknionych zanieczyszczeń (nawet woda destylowana nie jest od nich całkowicie wolna). Czym różni się ona od zwykłej wody? Homeopaci przekonują, że choć z chemicznego punktu widzenia niczym, to istota sprawy tkwi w jej „pamięci”. Woda poddana magicznym procesom dynamizacji (potrząsania) miałaby przechowywać w swojej strukturze informację o leczniczej cząsteczce. „To podobnie jak z dyskietką komputerową – tłumaczył Peter Fisher, dyrektor Royal London Homeopathic Hospital, podczas debaty w telewizji BBC – jeśli pokażesz ją chemikowi i zapytasz, z czego się składa, powie ci, że to kawałek plastiku pokryty tlenkiem żelaza. Tyle że jeden kawałek plastiku może być zupełnie pusty, a inny nieść wirusy lub mieć zapisane poezje Szekspira, bo całe bogactwo informacji pozostaje zaszyfrowane w strukturze namagnesowanych cząstek. Istota leku homeopatycznego – podobnie – nie leży w jego składzie chemicznym, ale w zmienionej strukturze wody”.

    Twórcą homeopatii był niemiecki lekarz Samuel Hahnemann (1755–1843). Wprowadził on homeopatyczne lekarstwa, prawa, systematykę chorób oraz używane do dzisiaj określenia homeopatia i alopatia. Chciał w ten sposób wyróżnić własną koncepcję leczenia. Założenia leczenia homeopatycznego opisał w opublikowanym w 1810 Organonie sztuki medycznej. W ciągu życia Hahmemann napisał jeszcze dwie pozycje: Choroby chroniczne i Materia Medica Pura. Ta analogia ma jeden słaby punkt. O ile informację na dyskietce umiemy świadomie odczytywać i zapisywać, a doświadczenia przeprowadzane (przez każdego z nas na domowych komputerach) są powtarzalne i naukowo weryfikowalne, o tyle nie sposób powiedzieć tego samego o informacji zapisanej w wodzie. Jest także osobna kategoria homeopatycznych środków dedykowanych (czyli przeznaczonych do leczenia konkretnych schorzeń), których producenci muszą wykazać przy rejestracji istnienie stosownej literatury na ich temat, ale mogą to być publikacje w czasopismach branżowych. – Wystarczy, że jakiś homeopata na podstawie jednostkowego przypadku opisze, że ten środek komuś pomógł i to wystarcza naszym władzom do zarejestrowania tego pseudoleku – mówi prof. Andrzej Gregosiewicz z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. W ten sposób dopuszczono w Polsce do obrotu blisko 6 tysięcy produktów homeopatycznych, podczas gdy amerykańska agencja ds. żywności i lekarstw (FDA Food and Drug Administration) odebrała ostatni certyfikat produktowi homeopatycznemu 40 lat temu i od tego czasu nie przyznaje im certyfikatów.

    W Polsce środki homeopatyczne są popularne. Z przeprowadzonego przez TNS OBOP w 2006 roku chyba jedynego na ich temat sondażu wynika, że 81 procent Polaków o nich słyszała. Natomiast 47 procent wie o nich dużo lub trochę, a 30 procent używa. Jak jednak pokazują doświadczenia zachodnioeuropejskie, tak naprawdę ludzie nie mają o nich pojęcia. – Są mylone z ziołami. Chociaż działanie wielu ziół jest pod względem medycznym nie do końca udowodnione, są one w przeciwieństwie do środków homeopatycznych wiarygodne pod względem naukowym – twierdzi prof. Michael Baum, emerytowany brytyjski chirurg z University College London.

    Nie stwierdzono jej istnienia w żadnym doświadczeniu naukowym. Nie wiadomo, na czym miałaby polegać. Nie wiadomo, jak długo miałaby trwać. Na ile pamiętliwa jest woda? Czy pamięta tylko ostatnią rozpuszczoną w niej cząsteczkę? Czy wszystkie – na przestrzeni wieków? Czy i jak można z niej tę pamięć wymazać? Ach, no i najciekawsze następuje na końcu, bo rozcieńczony roztwór, a właściwie wyposażoną w uzdrawiającą „pamięć” wodę, miesza się z cukrem. Na tym rola wody się kończy – może odparować. Całą odpowiedzialność za przechowywanie „zapisanej w strukturze wody” informacji przejmuje cukier. To jego kuleczki trafiają ostatecznie do opakowań z homeopatycznymi lekami. Nikt nie wie, w jaki sposób cukier dziedziczy „pamięć” wody.

    W XIX wieku ideę Hahnemanna rozwinęli jego uczeń Constantine Hering (1800–1880) i James Tyler Kent (1849–1916).

    Pod koniec drugiej połowy XIX wieku homeopatia była praktykowana w Europie, Azji i Ameryce Północnej.
    Homeopatia zakłada istnienie niematerialnej energii życiowej, która miałaby być siłą dającą zdolność życia i wykonywania pracy. Alternatywnie używane bywają pojęcia: dynamis (określenie używane przez Hahnemanna), energia człowieka, witalność, żywotność, chińskie Qi, hinduskie prana, energia morfogenetyczna, siła samouzdrawiająca, siła życiowa (lub łac. vis vitalis). Współczesna homeopatia utożsamia siłę życiową człowieka z tzw. polem energetycznym człowieka, które człowiek rzekomo posiada w sobie i dookoła siebie.

    Homeopatia jest filozofią witalistyczną, która interpretuje choroby jako zaburzenia w hipotetycznej sile życiowej, które objawiają się unikalnymi symptomami. Według homeopatii siła życiowa ma zdolności do reagowania na wewnętrzne i zewnętrzne bodźce i przystosowywanie się do nich, co homeopaci nazywają prawem podatności. Z prawa podatności wynika, iż złe samopoczucie może spowodować wniknięcie hipotetycznych jednostek chorobowych – miazm − do organizmu i spowodować symptomy choroby. W 1828 Hahnemann wprowadził koncepcję miazm, które miały być przyczynami wielu znanych chorób[47]. Miazma jest często definiowana przez homeopatów jako osobliwy rozstrój chorobowy siły witalnej[48]. Hahnemann przyporządkowywał poszczególne miazmy do konkretnych chorób, przy czym każdą miazmę uważał za główną przyczynę wielu chorób. Według Hahnemanna początki ekspozycji na miazmy powodują objawy miejscowe, takie jak choroby skóry lub weneryczne, ale jeśli objawy te zostaną zlikwidowane przez lekarstwa, to przyczyna (miazma) schodzi głębiej i przejawia się jako choroba organów wewnętrznych[49]. Homeopatia utrzymuje, że leczenie chorób poprzez przeciwdziałanie ich objawom, jak to czasami ma miejsce w medycynie konwencjonalnej, jest nieskuteczne, ponieważ każda choroba może zostać sprowadzona do leżących u jej podstaw ukrytych przewlekłych lub dziedzicznych skłonności[50]. Leżące u podstaw choroby miazmy pozostają po konwencjonalnym leczeniu, a głębokie schorzenia mogą zostać uleczone jedynie przez usunięcie głębszych zakłóceń siły witalnej. Brak zrozumienia, jak działa lek, oczywiście nie jest żadną przeszkodą – ważne, żeby działał. Problem w tym, że skuteczności preparatów homeopatycznych na razie nie udało się potwierdzić w żadnym metodologicznie poprawnym badaniu naukowym – wykonanym na odpowiednio dużych próbach, by wyeliminować ryzyko przypadku. Przeciwnie, opublikowane trzy lata temu w prestiżowym piśmie „Lancet” badania międzynarodowego zespołu kierowanego przez profesora Matthiasa Eggera zadały poważny cios zwolennikom homeopatii. Przeanalizowano 220 programów naukowych, biorąc pod lupę najróżniejsze dziedziny – m.in. ginekologię, neurologię, chirurgię, anestezjologię i choroby układu oddechowego. – Nie znaleźliśmy żadnego dowodu na to, że skuteczność homeopatii w którymkolwiek przypadku przewyższyła skuteczność podawania placebo – ogłosili członkowie zespołu Eggera .

    Teoria miazm pozostała dyskutowana i kontrowersyjna aż do czasów współczesnych. W 1978 Anthonny Campbell, ówczesny lekarz specjalista w Royal London Homeopathic Hospital, skrytykował opinie wyrażone przez George’a Vithoulkasa w celu promocji jego homeopatycznych metod leczniczych. Vithoulkas twierdził, iż kiła leczona antybiotykami przekształci się w kiłę drugiego rzędu lub trzeciego infekującą układ nerwowy. Tymczasem w Polsce blisko 70 proc. dorosłych przynajmniej raz w życiu sięgnęło po preparat homeopatyczny. Na alternatywne medykamenty wydajemy niemal miliard złotych rocznie. Nie jesteśmy pod tym względem wyjątkowi – podobną popularnością cieszy się medycyna niekonwencjonalna we Francji i w Niemczech. Amerykanie wykładają na nią blisko 30 mld dolarów rocznie – więcej, niż przeznaczają na leczenie tradycyjne. ostatnich stu kilkudziesięciu lat pozyskaliśmy na temat biologii i funkcjonowania ciała człowieka. A wiara w środki homeopatyczne może być niebezpieczna dla zdrowia

    – Myślę, że znaczna część pacjentów w ogóle sobie nie zdaje sprawy z tego, czym są te specyfiki. Pół biedy, jak sięgają po nie za radą osoby, która nie ma wykształcenia medycznego. Natomiast jeśli takie leczenie proponuje lekarz, oznacza to, że ten pacjent jest dezinformowany, następuje nadużycie jego zaufania – mówi dr Radziwiłł.

    Zażywanie środków homeopatycznych może być niebezpieczne dla zdrowia. Zwłaszcza wtedy, gdy ich podawanie opóźnia lub wręcz zastępuje normalne leczenie. Najwięcej na temat takich dramatów mogą powiedzieć onkolodzy, którzy obserwują jak na przykład chorzy przerywają chemioterapię i udają się na leczenie do homeopaty.

    Środki homeopatyczne są zapisywane przez niektórych lekarzy także na mniej poważne schorzenia, od alergii począwszy, na przeziębieniu skończywszy. Ich stosowanie budzi jednak sprzeciw Naczelnej Rady Lekarskiej, która w zeszłym roku wydała oświadczenie stwierdzające, iż takie działania stoją w sprzeczności z artykułem 57 kodeksu etyki lekarskiej. Głosi on, że lekarz nie może się posługiwać specyfikami, których wiarygodność nie została zweryfikowana naukowo.

    Lek bez leku

    Czym zatem jest homeopatia? W jej przypadku trudno mówić o nauce, a raczej o filozofii. „Homeopatia jest terapią systemową – środki, jakimi się posługuje, nie działają bezpośrednio na przyczyny (np. bakterie, wirusy, toksyny), ale w specyficzny sposób pobudzają mechanizmy regulacyjne i układ odpornościowy organizmu” – napisał niedawno na łamach „Homeopatii praktycznej” prof. Marcin Molski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Według polskiego naukowca leczenie „polega na wspomaganiu organizmu w przywracaniu stanu równowagi.”

    Przy tych założeniach trudno więc podawać środki homeopatyczne komuś, kto cierpi na poważną chorobę. Homeopatia nie zajmuje się bowiem rzeczywistymi ich przyczynami. Stoi więc w sprzeczności z całą wiedzą, jaką w ciągu ostatnich stu kilkudziesięciu lat pozyskaliśmy na temat biologii i funkcjonowania ciała człowieka. Na temat bakterii, wirusów, czynników chorobotwórczych.

    Ważną w homeopatii zasadą jest tzw. dynamizowanie roztworów. Proces ten polega na energicznym wstrząsaniu roztworu pomiędzy kolejnymi rozcieńczeniami. Na koniec powstaje płyn, w którym zawartość rzekomego medykamentu jest praktycznie żadna. Na przykład w reklamowanym obecnie specyfiku na przeziębienie – oscillococcinum – substancję wyjściową, czyli ekstrakt z wątroby i serca dzikiej kaczki, rozcieńcza się tak bardzo, że szansa trafienia na jedną „aktywną terapeutycznie kaczą molekułę” wynosi 1:10 400. – Oznacza to, że z punktu widzenia ściśle chemicznego większość produktów homeopatycznych nie zawiera substancji, która jest wymieniona w ich składzie – mówi dr Radziwiłł.

    Z uwagi na tak wielkie rozcieńczenia homeopaci wymyślili pojęcie tzw. pamięci wody, która ma rzekomo odwzorowywać rozpuszczone w niej substancje. Jednak jak na razie nikt nie udowodnił, że takie zjawisko w ogóle istnieje.

    W 2003 roku na łamach czasopisma „Physica A” ukazała się publikacja Szwajcara prof. Louisa Reya, z której wynikało, że poddane wstrząsaniu niektóre bardzo rozcieńczone roztwory po zamrożeniu zmieniają się w stosunku do sytuacji wyjściowej. Według prof. Martin Chaplin z London South Bank University większość wiązań wodorowych wody zmienia się jednak, kiedy ona zamarza. Ponieważ od czasu tamtej publikacji minęło już kilka lat, a na temat kolejnych wybitnych osiągnięć Szwajcara milczą światowe serwisy naukowe, można przypuszczać, że „pamięć wody” tak jak zimna fuzja pozostanie na wieki jednym z największych humbugów współczesnej nauki.

    Jakże często słyszy się zapewnienia: „A mnie (sąsiadce, znajomym) homeopatia pomogła”. Albo jeszcze inne: „Pomaga – i nie może to być tylko efekt placebo (siła sugestii), bo leczy skutecznie nawet malutkie dzieci i zwierzęta”. Może więc jednak coś w tym jest?

    Powodzenie homeopatii można zrozumieć w kontekście historycznym. Leki proponowane przez XIX-wieczną medycynę bardziej przypominały trucizny (rtęć, antymon), a i stosowano je w zabójczych zwykle dawkach. Odstąpienie od zatruwania organizmu na rzecz nieszkodliwego placebo ze słodkiej wody często miało zbawienny efekt – bo mógł bez przeszkód zadziałać naturalny układ odporności chorego.

    Dokładnie w ten sam sposób homeopatia działa dziś – przeziębienie minie zdecydowanie szybciej, jeśli nie osłabiać pacjenta nieskutecznymi w przypadku wirusów antybiotykami. Słodkie granulki zapewne są wciąż dobrą alternatywą dla źle dobranego lekarstwa.

    Dlatego też najprawdopodobniej lekarze tak chętnie przepisują homeopatyczne środki dzieciom. Młode organizmy są nastawione na przeżycie. Przy wszystkich przeziębieniach i innych infekcjach wirusowych wystarczy tylko „dać się wychorować” w cieple i spokoju, nie obciążając wysiłkiem ani ciężkostrawną dietą. Niestety, to ciężka próba dla rodziców, którzy widząc cierpienia swoich pociech, często chcą je leczyć za wszelką cenę.

    Podczas eksperymentów z chininą (lekiem przeciwmalarycznym) Hahnemann zaobserwował, że efekty, których doświadczył w wyniku spożycia tego środka, były podobne do symptomów malarii. Wywnioskował z tego, iż leczenie wynika z podobieństwa, a lekarstwa muszą powodować u zdrowych osób objawy podobne do wywoływanych przez chorobę. W wyniku dalszych eksperymentów z innymi substancjami Hahnemann sformułował zasadę podobieństwa, znaną jako „podobne lecz podobnym” (łac. similia similibus curentur), jako naczelną zasadę leczenia. Uważał, że wywołując chorobę przez leki, sztuczne symptomy wzmacniają siłę witalną do walki z chorobą, a sztucznie wywołane dolegliwości przeminą wraz z zaprzestaniem zażywania leków[54]. W nielicznych zastosowaniach, takich jak np. homeopatyczne preparaty antykoncepcyjne, zasada podobieństwa bywa krytykowana z powodu kontrowersji natury estetycznej. Skoro preparaty homeopatyczne są chemicznie obojętne, co więcej – skoro z naukowego punktu widzenia nie mają prawa działać i nie działają, to nie mają też żadnych niepożądanych skutków ubocznych. A jeśli tak – o co tyle krzyku? Pierwszą zasadą medycyny jest przecież „nie szkodzić”. Co więc komu przeszkadza, że ludzie łykną sobie trochę cukrowych kuleczek? Dlaczego podobnych emocji nie budzi – dajmy na to – słodzenie herbaty?

    Chodzi o to, że chorzy sięgają po preparaty homeopatyczne w nadziei wyleczenia. Zwykle nie zdają sobie sprawy z ich mizernej skuteczności, niekiedy – o zgrozo – zastępują nimi klasyczną terapię. Profesor Marek Pawlicki z krakowskiego Instytutu Onkologii szacuje, że co roku przynajmniej 5 tysięcy Polaków umiera z powodu zbyt późno rozpoczętej terapii – najpierw bowiem próbują tzw. alternatywnych metod leczenia.

    A czy nie można by – stosując się do wszystkich zaleceń konwencjonalnej medycyny – używać leków homeopatycznych niejako uzupełniająco, równolegle do tradycyjnego leczenia? Oczywiście można. Tyle tylko że takie postawienie sprawy przypomina propozycję, by wspomóc inżynierię kosmiczną lewitacją. Nie bez znaczenia jest tu również kwestia finansowa – choć leki składające się głównie z substancji obojętnych mogłyby być tanie, to jednak zwykle kosztują całkiem sporo. A pieniądze wydane na nie uszczuplają pulę, którą chorzy mogą przeznaczyć na klasyczne leczenie.

    Reklamy

    About tabletki

    Tabletki to strona na temat leków i preparatów zdrowotnych oraz na temat terapii i zdrowia. Zapraszam do czytania!

    39 responses »

    1. Może to i ciekawe ale nic nie zrozumiałam Tak sądzę.
      Jak wiadomo zwolennicy tej metody stosują wysoce rozcieńczone substancje, które domniemanie mają leczyć choroby o symptomach podobnych do tych powstałych w wyniku spożycia tychże substancji. W 1998 roku rozpoczęto w Szwajcarii zakrojone na ogromną skalę badania, które miały ocenić skuteczność medycyny komplementarnej, m.in. antropozofii, homeopatii i medycyny chińskiej. Oczywiście jest do tego zręczna teoria, że to wszystko zostało pewnie wymoczone w roztworze wody, który zapamiętał informację o kontakcie z wątrobą dzikiej kaczki. To jest największa ściema jaką widziałem. Po pierwsze nie wiadomo dlaczego niby wątroba dzikiej kaczki miałaby pomagać na przeziębienie. Po drugie, nawet jeśli by pomagała, to rozcieńczenie jej jest takie, że jakby napluć do oceanu z samolotu, to na drugim końcu świata większe byłoby prawdopodobieństwo, że znajdziemy cząstkę własnej śliny kąpiąc się, niż to, że w leku homeopatycznym znajdziemy choćby atom z wątroby dzikiej kaczki. Trwające ponad sześć lat badanie kosztowało blisko 4,5 mln euro, a po przeanalizowaniu jego wyników w 2005 roku rząd Szwajcarii zdecydował o zaprzestaniu finansowania wszystkich form terapii alternatywnych z systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego jako nieprzydatnych w lecznictwie.H Ech.. bo tak ogólnie -nie piszmy już o tym.

      Odpowiedz
    2. Homeopatia – nie warto o tym gadać. Homeopatia a tak ogólnie to by było tak i hak wam w smak.

      Odpowiedz
    3. Pomówmy teraz o… Homeopatia i dajmy sobie trochę czasu 8 zł.
      Vidisic: żel do zakraplania, zastępujący naturalne łzy; cena ok. 13 zł.
      Tears Naturale II: krople nawilżające gałkę oczną, można stosować nie dłużej niż 3 dni; cena ok. 14 zł.
      Przemęczony wzrok
      Jeśli dużo pracujesz przy komputerze albo całe wieczory spędzasz przed telewizorem, zmuszasz oczy do zbyt dużego wysiłku.
      Przemęczony wzrok
      Jeśli dużo pracujesz przy komputerze albo całe wieczory spędzasz przed telewizorem, zmuszasz oczy do zbyt dużego wysiłku. Pewnie nawet nie wiesz, że wpatrując się w monitor czy ekran, znacznie rzadziej mrugasz powiekami, a wtedy gałka oczna jest gorzej nawilżona i dotleniona. Nic więc dziwnego, że twoje oczy są zaczerwienione, pieką i w końcu zaczynasz gorzej widzieć.
      Może ci pomóc
      Żel ze świetlikiem: do smarowania okolic oczu, usuwa ich zmęczenie i ból; cena ok. Och… a tak po przy okazji dajmy sobie spokój z tym.

      Odpowiedz
    4. Dodajmy kilka słów o Homeopatia albo o czymkolwiek ginie najmniejszy ślad po substancji czynnej. Homeopaci twierdzą, że im więcej rozrzedzeń, tym leki są skuteczniejsze. W najpopularniejszym środku homeopatycznym – oscillococcinum – proces rozcieńczania, jak możemy przeczytać na opakowaniu, powtarzany był 200 razy (mówi o tym oznaczenie K200). Po 200-krotnym rozwodnieniu otrzymany roztwór teoretycznie ma stężenie 1 do 10 do potęgi 400. To niewyobrażalna liczba. Pisane po wodzie Wróćmy jednak na ziemię, a konkretnie do produkcji homeopatycznych specyfików. Co pozostaje w tak rozcieńczonym roztworze? Nic, z wyjątkiem nieuniknionych zanieczyszczeń (nawet woda destylowana nie jest od nich całkowicie wolna). Czym różni się ona od zwykłej wody? Homeopaci przekonują, że choć z chemicznego punktu widzenia niczym, to istota sprawy tkwi w jej „pamięci”. Woda poddana magicznym procesom dynamizacji (potrząsania) miałaby przechowywać w swojej strukturze informację o leczniczej cząsteczce. „To podobnie jak z dyskietką komputerową – tłumaczył Peter Fisher, dyrektor Royal London Homeopathic Hospital, podczas debaty w telewizji BBC – jeśli pokażesz ją chemikowi i zapytasz, z czego się składa, powie ci, że to kawałek plastiku pokryty tlenkiem żelaza. Tyle że jeden kawałek plastiku może być zupełnie pusty, a inny nieść wirusy lub mieć zapisane poezje Szekspira, bo całe bogactwo informacji pozostaje zaszyfrowane w strukturze namagnesowanych cząstek. I to właśnie jest ciekawe .

      Odpowiedz
    5. Homeopatia – i co tu jeszcze komentować? Chyba lepiej nie.
      Naczelna Rada Lekarska zaliczyła homeopatię do tzw. medycyny alternatywnej i stwierdziła, że lekarze, organizacje lekarskie, uczelnie medyczne itp. które popularyzują homeopatię łamią Kodeks Etyki Lekarskiej.onet(‚adsGet1′,’main3-box’)onet(‚adsGet2’);onet(‚slotTest’,’3′);
      – NRL ma absolutną rację. Samorząd lekarski ma prawo oczekiwać od swoich członków, by postępowali etycznie. Dlatego to się kupy nie trzyma Tak sądzę.

      Odpowiedz
    6. Powiedzmy kilka słów o tym Homeopatia albo i o czym innym W 1998 roku rozpoczęto w Szwajcarii zakrojone na ogromną skalę badania, które miały ocenić skuteczność medycyny komplementarnej, m.in. antropozofii, homeopatii i medycyny chińskiej. Oczywiście jest do tego zręczna teoria, że to wszystko zostało pewnie wymoczone w roztworze wody, który zapamiętał informację o kontakcie z wątrobą dzikiej kaczki. To jest największa ściema jaką widziałem. To jest największa ściema jaką widziałem. Po pierwsze nie wiadomo dlaczego niby wątroba dzikiej kaczki miałaby pomagać na przeziębienie. Po drugie, nawet jeśli by pomagała, to rozcieńczenie jej jest takie, że jakby napluć do oceanu z samolotu, to na drugim końcu świata większe byłoby prawdopodobieństwo, że znajdziemy cząstkę własnej śliny kąpiąc się, niż to, że w leku homeopatycznym znajdziemy choćby atom z wątroby dzikiej kaczki. Trwające ponad sześć lat badanie kosztowało blisko 4,5 mln euro, a po przeanalizowaniu jego wyników w 2005 roku rząd Szwajcarii zdecydował o zaprzestaniu finansowania wszystkich form terapii alternatywnych z systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego jako nieprzydatnych w lecznictwie.Homeopatia bazuje na aksjomacie ipse dixit sformułowanym przez Hahnemanna, który nazwał go „prawem podobieństw”. I to jest interesujące… Tak sądzę.

      Odpowiedz
    7. To bardzo interesujące… . Mów wszystko, co przychodzi Ci do głowy w związku z zadanym pytaniem. Pomyśl, co wpływa na Twoje dolegliwości, np. czy ataki migreny następują po silnym zdenerwowaniu, czy też po zjedzeniu czekolady? Czy nasilenie objawów występuje rano, wieczorem, a może w nocy? Czy ma na nie wpływ zimno albo ciepło? Jakie myśli przychodzą Ci do głowy, kiedy nie możesz zasnąć?
      onet(‚adsGet1′,’main3-box’)onet(‚adsGet2’);onet(‚slotTest’,’3′);

      Skutecznie i bezpiecznie
      Homeopatia jest skuteczna nie tylko na infekcje, przeziębienia, anginy i grypy. Można nią wyleczyć też m.in. migrenę, depresję, bezsenność, astmę, schorzenia skóry i alergie. Można nią wyleczyć też m.in. migrenę, depresję, bezsenność, astmę, schorzenia skóry i alergie. Leki homeopatyczne są bezpieczne. O! bajde łej jak mówią angole – nie warto o tym poważnie coś pisać.

      Odpowiedz
    8. Homeopatia – co by tu jeszcze dodać… Lepiej nie. Lekarze, którzy chcieliby przeprowadzić poważne badania w dziedzinie homeopatii przy współpracy z konwencjonalnymi lekarzami i ośrodkami naukowymi, dziś nie mają na to żadnych szans. Celem takich badań powinno być rzetelne wyjaśnienie wątpliwości, również tych, które mają homeopaci. Przecież wciąż istnieje możliwość, że leki homeopatyczne mają taki sam „punkt uchwytu” jak placebo, lecz potrafią to placebo (wpływ umysłu) ukierunkować. Lek homeopatyczny może być dla organizmu po prostu rodzajem bodźca. Nie jest wykluczone, że reakcja na taki bodziec może być na tyle indywidualna – zależna od nastawienia, stanu organizmu, przebytych chorób – że bardzo trudna do statystycznego ujęcia, choć przejawiająca się w obserwacjach. Zresztą podobne problemy analityczne napotyka coraz bardziej indywidualizująca swoje podejście do pacjenta medycyna konwencjonalna. Nie jest wykluczone, że reakcja na taki bodziec może być na tyle indywidualna – zależna od nastawienia, stanu organizmu, przebytych chorób – że bardzo trudna do statystycznego ujęcia, choć przejawiająca się w obserwacjach. Zresztą podobne problemy analityczne napotyka coraz bardziej indywidualizująca swoje podejście do pacjenta medycyna konwencjonalna. Prawdopodobnie najbardziej kłopotliwą „wadą” homeopatii jest to, że mimo braku naukowego wyjaśnienia mechanizmu jej działania umiejętnie zastosowana w chorobach ostrych częstokroć tak szybko i sprawnie stymuluje organizm do wyleczenia, że potem trudno uwierzyć relacjom pacjentów i ich rodzin. Leki homeopatyczne często stosują wykształceni i racjonalnie myślący ludzie, w tym wielu lekarzy (niekoniecznie zajmujących się homeopatią), którzy zażywają je sami, dają je także swoim dzieciom – i są zadowoleni z efektów. Czy więc doświadczony w leczeniu homeopatycznym lekarz, uzyskujący dzięki homeopatii długotrwałą (wieloletnią), znaczącą poprawę stanu zdrowia i emocji w dużej grupie dzieci intensywnie uprzednio chorujących, a wcześniej bezowocnie leczonych konwencjonalnie, powinien na siłę stosować powszechnie zalecaną leczniczą chemię, z czym często wiążą się wyraźne niepożądane efekty uboczne? Działanie leków chemicznych powoduje, że są one sposobem na znieczulanie własnego organizmu, na odcinanie się od sygnałów z niego płynących, zwłaszcza od bólu, który tak ochoczo zagłuszamy. Homeopatia a tak po prostu to tyle krokodyle.

      Odpowiedz
    9. Słyszałem że to prawda. Homeopatia i dodajmy kilka słów W 1998 roku rozpoczęto w Szwajcarii zakrojone na ogromną skalę badania, które miały ocenić skuteczność medycyny komplementarnej, m.in. antropozofii, homeopatii i medycyny chińskiej. Oczywiście jest do tego zręczna teoria, że to wszystko zostało pewnie wymoczone w roztworze wody, który zapamiętał informację o kontakcie z wątrobą dzikiej kaczki. To jest największa ściema jaką widziałem. Po pierwsze nie wiadomo dlaczego niby wątroba dzikiej kaczki miałaby pomagać na przeziębienie. Po drugie, nawet jeśli by pomagała, to rozcieńczenie jej jest takie, że jakby napluć do oceanu z samolotu, to na drugim końcu świata większe byłoby prawdopodobieństwo, że znajdziemy cząstkę własnej śliny kąpiąc się, niż to, że w leku homeopatycznym znajdziemy choćby atom z wątroby dzikiej kaczki. Trwające ponad sześć lat badanie kosztowało blisko 4,5 mln euro, a po przeanalizowaniu jego wyników w 2005 roku rząd Szwajcarii zdecydował o zaprzestaniu finansowania wszystkich form terapii alternatywnych z systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego jako nieprzydatnych w lecznictwie.H Och… bo tak ogólnie – nie warto o tym poważnie coś pisać.

      Odpowiedz
    10. Słyszałem że to prawda. Homeopatia i wymyślmy coś Wtedy oczy zaczynają boleć, pod powiekami czujesz piasek. W dodatku – przesuszone spojówki są bardzo podatne na różne infekcje.
      Może ci pomóc
      Lacrimal: krople nawilżające spojówki, można stosować nie dłużej niż 3 dni; cena ok. 8 zł.

      Vidisic: żel do zakraplania, zastępujący naturalne łzy; cena ok. 13 zł.
      Tears Naturale II: krople nawilżające gałkę oczną, można stosować nie dłużej niż 3 dni; cena ok. 14 zł.
      Przemęczony wzrok
      Jeśli dużo pracujesz przy komputerze albo całe wieczory spędzasz przed telewizorem, zmuszasz oczy do zbyt dużego wysiłku. Och… bajde łej jak mówią angole może już wystarczy.

      Odpowiedz
    11. Homeopatia – co by tu jeszcze dodać… Chyba lepiej nie. zaskoczenie
      Lekarz homeopata może poprosić Cię o wyniki badań i analiz. Dokładnie obejrzy Twoją skórę, włosy, paznokcie. Niektóre jego pytania mogą wydać Ci się zaskakujące, pozornie niezwiązane z chorobą, na przykład: jakie miewasz sny, jak reagujesz na sytuacje stresowe, czy dobrze znosisz upały lub zimno, czy jesteś nerwowa, jak długo trwa menstruacja? Swoje dolegliwości opisuj precyzyjnie. Mów wszystko, co przychodzi Ci do głowy w związku z zadanym pytaniem. czy ataki migreny następują po silnym zdenerwowaniu, czy też po zjedzeniu czekolady? Czy nasilenie objawów występuje rano, wieczorem, a może w nocy? Czy ma na nie wpływ zimno albo ciepło? Jakie myśli przychodzą Ci do głowy, kiedy nie możesz zasnąć?
      onet(‚adsGet1′,’main3-box’)onet(‚adsGet2’);onet(‚slotTest’,’3′);

      Skutecznie i bezpiecznie
      Homeopatia jest skuteczna nie tylko na infekcje, przeziębienia, anginy i grypy. Można nią wyleczyć też m.in. migrenę, depresję, bezsenność, astmę, schorzenia skóry i alergie. Leki homeopatyczne są bezpieczne. Produkowane są z substancji roślinnych, zwierzęcych i mineralnych. Homeopatia a tak ogólnie to tyle badyle.

      Odpowiedz
    12. Dodajmy kilka słów o Homeopatia albo dajmy sobie spokój
      Naczelna Rada Lekarska zaliczyła homeopatię do tzw. medycyny alternatywnej i stwierdziła, że lekarze, organizacje lekarskie, uczelnie medyczne itp. które popularyzują homeopatię łamią Kodeks Etyki Lekarskiej.onet(‚adsGet1′,’main3-box’)onet(‚adsGet2’);onet(‚slotTest’,’3′);
      – NRL ma absolutną rację. I to także jest taczej bez sensu .

      Odpowiedz
    13. Homeopatia istnieje już około 200 lat. Przez ten zcas zdobywała setki, tysiące zwolenników.

      W tej chwili jest ich miliony w całej Europie i właśnie dlatego przestało się to podobać dużym koncernom farmaceutycznym. Widzą w homeopatii konkurencje i za wszelką cenę chcą z nią walczyć.

      Pomyślcie dla kogo najbardziej opłacalne jest dyskredytowanie homeopatii. Dla ludzi, którym ona pomaga, czy dla wielkich koncernów farmaceutycznych, które przez nią tracą klientów?

      Odpowiedz
      • Jesteś niestety ciemna, jak tabaka w rogu…przeczytaj uważnie biografię Hahnemanna – twórcy homeopatii, a dowiesz się kim był ten „cudotwórca”. Tonący brzytwy się chwyta, ale nie za taką cenę. Twoim zdaniem przeciwnicy homeopatii widzą w niej zagrożenie dla swojej pozycji? Marny argument. Medycyna konwencjonalna jest dla mnie bardziej pociągająca niż ten cały cukier w granulkach… Przynajmniej wiem co zażywam (a zażywam niewiele leków, tylko kiedy porządnie mnie choróbsko wymęczy).Och, by the way jak mówią Anglicy (che che, też tak umiem), stosowałam z bardzo złym skutkiem granulki na trądzik – zamiast wyleczenia skóry zafundowano mi zawroty głowy, zachwianie równowagi psychicznej, lęki i wyszukiwanie u siebie mocy nadprzyrodzonych (prosta droga do zniewolenia). Współczuję Tobie i Tobie podobnym.

        Odpowiedz
    14. Homeopatia – co by tu jeszcze dodać… Lepiej nie.Może właśnie to pozbawione sensu jest Tak uważam.

      Odpowiedz
    15. Homeopatia – co by tu jeszcze dodać… Lepiej nie. Ech.. a tak po przy okazji i już.

      Odpowiedz
    16. Homeopatia – co by tu jeszcze dodać… Lepiej nie. obecnie stosowanych w medycynie procedur terapeutycznych jest popartych definitywnymi dowodami skuteczności zgodnymi z obowiązującymi standardami badań EBM (według BMJ Clinical Evidence)? Podobnie szokująca jest konkluzja o znikomym zakresie badań nad wpływem leków konwencjonalnych na psychikę. A przecież nie trzeba być wybitnym znawcą medycyny, by zauważyć, że ograniczając człowieka do samego ciała, jak to ma miejsce w obowiązującym modelu biomedycznym, pomijamy pewien dość istotny aspekt gatunku Homo sapiens. Jego umysł. Lekarze, którzy chcieliby przeprowadzić poważne badania w dziedzinie homeopatii przy współpracy z konwencjonalnymi lekarzami i ośrodkami naukowymi, dziś nie mają na to żadnych szans. Celem takich badań powinno być rzetelne wyjaśnienie wątpliwości, również tych, które mają homeopaci. Lek homeopatyczny może być dla organizmu po prostu rodzajem bodźca. Nie jest wykluczone, że reakcja na taki bodziec może być na tyle indywidualna – zależna od nastawienia, stanu organizmu, przebytych chorób – że bardzo trudna do statystycznego ujęcia, choć przejawiająca się w obserwacjach. Zresztą podobne problemy analityczne napotyka coraz bardziej indywidualizująca swoje podejście do pacjenta medycyna konwencjonalna. Prawdopodobnie najbardziej kłopotliwą „wadą” homeopatii jest to, że mimo braku naukowego wyjaśnienia mechanizmu jej działania umiejętnie zastosowana w chorobach ostrych częstokroć tak szybko i sprawnie stymuluje organizm do wyleczenia, że potem trudno uwierzyć relacjom pacjentów i ich rodzin. O! i po za tym i już.

      Odpowiedz
    17. Może to i ciekawe ale nic nie zrozumiałam Chyba….
      Jak wiadomo zwolennicy tej metody stosują wysoce rozcieńczone substancje, które domniemanie mają leczyć choroby o symptomach podobnych do tych powstałych w wyniku spożycia tychże substancji. W 1998 roku rozpoczęto w Szwajcarii zakrojone na ogromną skalę badania, które miały ocenić skuteczność medycyny komplementarnej, m.in. antropozofii, homeopatii i medycyny chińskiej. Oczywiście jest do tego zręczna teoria, że to wszystko zostało pewnie wymoczone w roztworze wody, który zapamiętał informację o kontakcie z wątrobą dzikiej kaczki. To jest największa ściema jaką widziałem. Oczywiście jest do tego zręczna teoria, że to wszystko zostało pewnie wymoczone w roztworze wody, który zapamiętał informację o kontakcie z wątrobą dzikiej kaczki. To jest największa ściema jaką widziałem. Po pierwsze nie wiadomo dlaczego niby wątroba dzikiej kaczki miałaby pomagać na przeziębienie. Po drugie, nawet jeśli by pomagała, to rozcieńczenie jej jest takie, że jakby napluć do oceanu z samolotu, to na drugim końcu świata większe byłoby prawdopodobieństwo, że znajdziemy cząstkę własnej śliny kąpiąc się, niż to, że w leku homeopatycznym znajdziemy choćby atom z wątroby dzikiej kaczki. Trwające ponad sześć lat badanie kosztowało blisko 4,5 mln euro, a po przeanalizowaniu jego wyników w 2005 roku rząd Szwajcarii zdecydował o zaprzestaniu finansowania wszystkich form terapii alternatywnych z systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego jako nieprzydatnych w lecznictwie.HI to właśnie jest ciekawe Zatem….

      Odpowiedz
    18. Dodajmy kilka słów o Homeopatia albo o czymkolwiek obecnie stosowanych w medycynie procedur terapeutycznych jest popartych definitywnymi dowodami skuteczności zgodnymi z obowiązującymi standardami badań EBM (według BMJ Clinical Evidence)? Podobnie szokująca jest konkluzja o znikomym zakresie badań nad wpływem leków konwencjonalnych na psychikę. A przecież nie trzeba być wybitnym znawcą medycyny, by zauważyć, że ograniczając człowieka do samego ciała, jak to ma miejsce w obowiązującym modelu biomedycznym, pomijamy pewien dość istotny aspekt gatunku Homo sapiens. Jego umysł. Lekarze, którzy chcieliby przeprowadzić poważne badania w dziedzinie homeopatii przy współpracy z konwencjonalnymi lekarzami i ośrodkami naukowymi, dziś nie mają na to żadnych szans. Celem takich badań powinno być rzetelne wyjaśnienie wątpliwości, również tych, które mają homeopaci. Przecież wciąż istnieje możliwość, że leki homeopatyczne mają taki sam „punkt uchwytu” jak placebo, lecz potrafią to placebo (wpływ umysłu) ukierunkować. Lek homeopatyczny może być dla organizmu po prostu rodzajem bodźca. Nie jest wykluczone, że reakcja na taki bodziec może być na tyle indywidualna – zależna od nastawienia, stanu organizmu, przebytych chorób – że bardzo trudna do statystycznego ujęcia, choć przejawiająca się w obserwacjach. Zresztą podobne problemy analityczne napotyka coraz bardziej indywidualizująca swoje podejście do pacjenta medycyna konwencjonalna. Homeopatia a tak ogólnie i to tyle.

      Odpowiedz
    19. Homeopatia – nie mam zdania na ten temat.I to właśnie jest ciekawe Tak uważam.

      Odpowiedz
    20. Powiedzmy kilka słów o tym Homeopatia albo o czym innym
      Jak wiadomo zwolennicy tej metody stosują wysoce rozcieńczone substancje, które domniemanie mają leczyć choroby o symptomach podobnych do tych powstałych w wyniku spożycia tychże substancji. W 1998 roku rozpoczęto w Szwajcarii zakrojone na ogromną skalę badania, które miały ocenić skuteczność medycyny komplementarnej, m.in. antropozofii, homeopatii i medycyny chińskiej. Oczywiście jest do tego zręczna teoria, że to wszystko zostało pewnie wymoczone w roztworze wody, który zapamiętał informację o kontakcie z wątrobą dzikiej kaczki. To jest największa ściema jaką widziałem. Po pierwsze nie wiadomo dlaczego niby wątroba dzikiej kaczki miałaby pomagać na przeziębienie. Po drugie, nawet jeśli by pomagała, to rozcieńczenie jej jest takie, że jakby napluć do oceanu z samolotu, to na drugim końcu świata większe byłoby prawdopodobieństwo, że znajdziemy cząstkę własnej śliny kąpiąc się, niż to, że w leku homeopatycznym znajdziemy choćby atom z wątroby dzikiej kaczki. Trwające ponad sześć lat badanie kosztowało blisko 4,5 mln euro, a po przeanalizowaniu jego wyników w 2005 roku rząd Szwajcarii zdecydował o zaprzestaniu finansowania wszystkich form terapii alternatywnych z systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego jako nieprzydatnych w lecznictwie.Homeopatia bazuje na aksjomacie ipse dixit sformułowanym przez Hahnemanna, który nazwał go „prawem podobieństw”. Homeopatia została opracowana w XIX wieku przez niemieckiego medyka- Samuela Hahnemanna i od tego czasu jej nadrzędne zasady pozostają prawie niezmienne. I to jest interesujące… Tak sądzę.

      Odpowiedz
    21. Pomówmy teraz o… Homeopatia i wymyślmy coś Homeopatia a tak w ogóle – nie warto o tym dłużej gadać.

      Odpowiedz
    22. Homeopatia – i co tu jeszcze komentować? Chyba lepiej nie. C, długiego, intensywnego opalania, noszenia zbyt wysokich szpilek czy uciskającej bielizny. W walce z cellulitisem pomogą Ci również odpowiednie zabiegi:
      Akupunktura
      onet(‚adsGet1′,’main3-box’)onet(‚adsGet2’);onet(‚slotTest’,’3′);Medycyna chińska uważa, że zdrowie zapewnia swobodny przepływ w organizmie życiowej energii zwanej qi. Cellulit rozwija się wtedy, gdy dochodzi do zablokowania przepływu tej energii. Aby pomóc pacjentce, lekarz wbija cieniutkie igły:
      w górną zewnętrzną część kostki, aby usprawnić wydalanie z organizmu płynów i toksyn,
      w tylną część kolana, aby poprawić spalanie tłuszczu.
      Zabieg trwa od 10 do 20 minut, jest bezbolesny. Potrzeba około 12 wizyt w przychodni medycyny naturalnej. Aby pomóc pacjentce, lekarz wbija cieniutkie igły:
      w górną zewnętrzną część kostki, aby usprawnić wydalanie z organizmu płynów i toksyn,
      w tylną część kolana, aby poprawić spalanie tłuszczu.
      Zabieg trwa od 10 do 20 minut, jest bezbolesny. Potrzeba około 12 wizyt w przychodni medycyny naturalnej. Cena od 50 zł za wizytę.
      Homeopatia
      Poleca na cellulit dwa preparaty: Thuja i Natrum sulphuricum. Pierwszy pomaga zlikwidować warstwy tłuszczu na biodrach i brzuchu, drugi łagodzi objawy pomarańczowej skórki na udach. Co chyba może jest pozbawione sensu .

      Odpowiedz
    23. Pomówmy teraz o… Homeopatia i wymyślmy coś
      Może ci pomóc
      Lacrimal: krople nawilżające spojówki, można stosować nie dłużej niż 3 dni; cena ok. 8 zł.
      Vidisic: żel do zakraplania, zastępujący naturalne łzy; cena ok. 13 zł.

      Przemęczony wzrok
      Jeśli dużo pracujesz przy komputerze albo całe wieczory spędzasz przed telewizorem, zmuszasz oczy do zbyt dużego wysiłku. Pewnie nawet nie wiesz, że wpatrując się w monitor czy ekran, znacznie rzadziej mrugasz powiekami, a wtedy gałka oczna jest gorzej nawilżona i dotleniona. Nic więc dziwnego, że twoje oczy są zaczerwienione, pieką i w końcu zaczynasz gorzej widzieć.
      Może ci pomóc
      Żel ze świetlikiem: do smarowania okolic oczu, usuwa ich zmęczenie i ból; cena ok. 5 zł.
      Co chyba może jest pozbawione sensu Tak uważam.

      Odpowiedz
    24. Homeopatia warto coś powiedzieć. Dzieje się tak np. w nowotworowych stanach terminalnych. Pomocą dla chorego może być wtedy zastosowanie paliatywne leków homeopatycznych poprzez zmniejszenie lęku, uspokojenie lub złagodzenie dolegliwości.
      Hahnemann przywiązywał wielką wagę do stylu życia, prawidłowego odżywiania, unikania stresów działających na człowieka i zachowania proporcji pomiędzy pracą a wypoczynkiem. Było to zbieżne z innymi systemami leczniczymi jak ayurweda czy medycyna chińska. Było to zbieżne z innymi systemami leczniczymi jak ayurweda czy medycyna chińska. Wszystkie te systemy traktują człowieka całościowo. Naruszenie równowagi powoduje chorobę, która jest zewnętrznym wyrazem zaburzenia siły życiowej.
      Hahnemann napisał dzieło swojego życia – „Organon sztuki leczenia”. Zebrał tam opracowane na przestrzeni lat reguły postępowania homeopatycznego. Kolejne paragrafy tego dzieła stanowią podstawę pracy homeopatów klasycznych. Może właśnie to pozbawione sensu jest Tak uważam.

      Odpowiedz
    25. Homeopatia warto coś powiedzieć. niemieckich lekarzy to homeopaci.onet(‚adsGet1′,’main3-box’)onet(‚adsGet2’);onet(‚slotTest’,’3′);
      – Wszędzie obserwujemy coraz większe zainteresowanie homeopatią – powiedziała dr Barbara Bichsel, homeopata ze Szwajcarii. Jako przykład podała jej kraj, w którym aż 67 proc. Szwajcarów opowiedziało się w referendum za refundowaniem z budżetu alternatywnych metod leczenia. Homeopatia – dodała – jest najpopularniejszym po akupunkturze tego typu sposobem leczenia. Od stycznia 2012 r. będzie finansowana w ramach obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego.
      Dr Thomas Peinbauer, sekretarz Generalny Międzynarodowej Medycznej Ligii Homeopatycznej, powiedział, że w wielu krajach europejskich homeopatia jest oficjalnie uznaną metodą leczniczą. Zaakceptowały ją narodowe towarzystwa lekarskie m.in. w Niemczech, Francji, Włoch i Szwajcarii. W Austrii izby lekarskie wydają certyfikaty homeopatyczne. Homeopatia a tak ogólnie i to tyle.

      Odpowiedz
    26. Homeopatia warto coś powiedzieć. Homeopatia to tymczasem wielka ściema do której dorobioną przerośniętą magiczną ideologię.
      Jak wiadomo zwolennicy tej metody stosują wysoce rozcieńczone substancje, które domniemanie mają leczyć choroby o symptomach podobnych do tych powstałych w wyniku spożycia tychże substancji. W 1998 roku rozpoczęto w Szwajcarii zakrojone na ogromną skalę badania, które miały ocenić skuteczność medycyny komplementarnej, m.in. antropozofii, homeopatii i medycyny chińskiej. Oczywiście jest do tego zręczna teoria, że to wszystko zostało pewnie wymoczone w roztworze wody, który zapamiętał informację o kontakcie z wątrobą dzikiej kaczki. Oczywiście jest do tego zręczna teoria, że to wszystko zostało pewnie wymoczone w roztworze wody, który zapamiętał informację o kontakcie z wątrobą dzikiej kaczki. To jest największa ściema jaką widziałem. Po pierwsze nie wiadomo dlaczego niby wątroba dzikiej kaczki miałaby pomagać na przeziębienie. Po drugie, nawet jeśli by pomagała, to rozcieńczenie jej jest takie, że jakby napluć do oceanu z samolotu, to na drugim końcu świata większe byłoby prawdopodobieństwo, że znajdziemy cząstkę własnej śliny kąpiąc się, niż to, że w leku homeopatycznym znajdziemy choćby atom z wątroby dzikiej kaczki. Homeopatia a tak po prostu i to tyle.

      Odpowiedz
    27. To się kupy nie trzyma Tak sądzę. Ograniczenia pojawiają się gdy rezerwy energii życiowej są bardzo małe lub narząd trwale zniszczony chorobą. Dzieje się tak np. w nowotworowych stanach terminalnych. Pomocą dla chorego może być wtedy zastosowanie paliatywne leków homeopatycznych poprzez zmniejszenie lęku, uspokojenie lub złagodzenie dolegliwości.
      Pomocą dla chorego może być wtedy zastosowanie paliatywne leków homeopatycznych poprzez zmniejszenie lęku, uspokojenie lub złagodzenie dolegliwości.
      Hahnemann przywiązywał wielką wagę do stylu życia, prawidłowego odżywiania, unikania stresów działających na człowieka i zachowania proporcji pomiędzy pracą a wypoczynkiem. Było to zbieżne z innymi systemami leczniczymi jak ayurweda czy medycyna chińska. Wszystkie te systemy traktują człowieka całościowo. Naruszenie równowagi powoduje chorobę, która jest zewnętrznym wyrazem zaburzenia siły życiowej.
      Hahnemann napisał dzieło swojego życia – „Organon sztuki leczenia”. No i po za tym -nie piszmy już o tym.

      Odpowiedz
    28. Pomówmy teraz o… Homeopatia i dajmy sobie trochę czasu W 1998 roku rozpoczęto w Szwajcarii zakrojone na ogromną skalę badania, które miały ocenić skuteczność medycyny komplementarnej, m.in. antropozofii, homeopatii i medycyny chińskiej. Oczywiście jest do tego zręczna teoria, że to wszystko zostało pewnie wymoczone w roztworze wody, który zapamiętał informację o kontakcie z wątrobą dzikiej kaczki. To jest największa ściema jaką widziałem. Po pierwsze nie wiadomo dlaczego niby wątroba dzikiej kaczki miałaby pomagać na przeziębienie. To jest największa ściema jaką widziałem. Po pierwsze nie wiadomo dlaczego niby wątroba dzikiej kaczki miałaby pomagać na przeziębienie. Po drugie, nawet jeśli by pomagała, to rozcieńczenie jej jest takie, że jakby napluć do oceanu z samolotu, to na drugim końcu świata większe byłoby prawdopodobieństwo, że znajdziemy cząstkę własnej śliny kąpiąc się, niż to, że w leku homeopatycznym znajdziemy choćby atom z wątroby dzikiej kaczki. Trwające ponad sześć lat badanie kosztowało blisko 4,5 mln euro, a po przeanalizowaniu jego wyników w 2005 roku rząd Szwajcarii zdecydował o zaprzestaniu finansowania wszystkich form terapii alternatywnych z systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego jako nieprzydatnych w lecznictwie.Homeopatia bazuje na aksjomacie ipse dixit sformułowanym przez Hahnemanna, który nazwał go „prawem podobieństw”. Ech.. a tak po przy okazji – nie da się o tym poważnie myśleć.

      Odpowiedz
    29. Homeopatia – i co tu jeszcze komentować? Chyba lepiej nie.
      Jak wiadomo zwolennicy tej metody stosują wysoce rozcieńczone substancje, które domniemanie mają leczyć choroby o symptomach podobnych do tych powstałych w wyniku spożycia tychże substancji. W 1998 roku rozpoczęto w Szwajcarii zakrojone na ogromną skalę badania, które miały ocenić skuteczność medycyny komplementarnej, m.in. antropozofii, homeopatii i medycyny chińskiej. antropozofii, homeopatii i medycyny chińskiej. Oczywiście jest do tego zręczna teoria, że to wszystko zostało pewnie wymoczone w roztworze wody, który zapamiętał informację o kontakcie z wątrobą dzikiej kaczki. To jest największa ściema jaką widziałem. Po pierwsze nie wiadomo dlaczego niby wątroba dzikiej kaczki miałaby pomagać na przeziębienie. Po drugie, nawet jeśli by pomagała, to rozcieńczenie jej jest takie, że jakby napluć do oceanu z samolotu, to na drugim końcu świata większe byłoby prawdopodobieństwo, że znajdziemy cząstkę własnej śliny kąpiąc się, niż to, że w leku homeopatycznym znajdziemy choćby atom z wątroby dzikiej kaczki. Trwające ponad sześć lat badanie kosztowało blisko 4,5 mln euro, a po przeanalizowaniu jego wyników w 2005 roku rząd Szwajcarii zdecydował o zaprzestaniu finansowania wszystkich form terapii alternatywnych z systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego jako nieprzydatnych w lecznictwie.HDlatego to się kupy nie trzyma Zatem….

      Odpowiedz
    30. Homeopatia warto coś powiedzieć. Homeopatia a tak po prostu to tyle misiaczki.

      Odpowiedz
    31. Słyszałem że to prawda. Homeopatia i także dodajmy Lekarze, którzy chcieliby przeprowadzić poważne badania w dziedzinie homeopatii przy współpracy z konwencjonalnymi lekarzami i ośrodkami naukowymi, dziś nie mają na to żadnych szans. Celem takich badań powinno być rzetelne wyjaśnienie wątpliwości, również tych, które mają homeopaci. Przecież wciąż istnieje możliwość, że leki homeopatyczne mają taki sam „punkt uchwytu” jak placebo, lecz potrafią to placebo (wpływ umysłu) ukierunkować. Lek homeopatyczny może być dla organizmu po prostu rodzajem bodźca. Nie jest wykluczone, że reakcja na taki bodziec może być na tyle indywidualna – zależna od nastawienia, stanu organizmu, przebytych chorób – że bardzo trudna do statystycznego ujęcia, choć przejawiająca się w obserwacjach. Lek homeopatyczny może być dla organizmu po prostu rodzajem bodźca. Nie jest wykluczone, że reakcja na taki bodziec może być na tyle indywidualna – zależna od nastawienia, stanu organizmu, przebytych chorób – że bardzo trudna do statystycznego ujęcia, choć przejawiająca się w obserwacjach. Zresztą podobne problemy analityczne napotyka coraz bardziej indywidualizująca swoje podejście do pacjenta medycyna konwencjonalna. Prawdopodobnie najbardziej kłopotliwą „wadą” homeopatii jest to, że mimo braku naukowego wyjaśnienia mechanizmu jej działania umiejętnie zastosowana w chorobach ostrych częstokroć tak szybko i sprawnie stymuluje organizm do wyleczenia, że potem trudno uwierzyć relacjom pacjentów i ich rodzin. Ech.. bajde łej jak mówią angole i już.

      Odpowiedz
    32. Może to i ciekawe ale nic nie zrozumiałam Tak sądzę.
      Na pytanie, czy większość lekarzy w Europie jest przeciwnych stosowaniu homeopatii w praktyce medycznej, Rainer Luedtke, od lat zajmujący się badaniem tej metody, powiedział, że w Niemczech 70 proc. medyków przepisuje leki homeopatyczne, a 5 proc. niemieckich lekarzy to homeopaci.onet(‚adsGet1′,’main3-box’)onet(‚adsGet2’);onet(‚slotTest’,’3′);
      – Wszędzie obserwujemy coraz większe zainteresowanie homeopatią – powiedziała dr Barbara Bichsel, homeopata ze Szwajcarii. Jako przykład podała jej kraj, w którym aż 67 proc. Szwajcarów opowiedziało się w referendum za refundowaniem z budżetu alternatywnych metod leczenia. Homeopatia – dodała – jest najpopularniejszym po akupunkturze tego typu sposobem leczenia. Od stycznia 2012 r. będzie finansowana w ramach obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego.
      Dr Thomas Peinbauer, sekretarz Generalny Międzynarodowej Medycznej Ligii Homeopatycznej, powiedział, że w wielu krajach europejskich homeopatia jest oficjalnie uznaną metodą leczniczą. Homeopatia a tak ogólnie – nie warto o tym dłużej gadać.

      Odpowiedz
    33. Homeopatia – nie mam zdania na ten temat. Mów wszystko, co przychodzi Ci do głowy w związku z zadanym pytaniem. Pomyśl, co wpływa na Twoje dolegliwości, np. czy ataki migreny następują po silnym zdenerwowaniu, czy też po zjedzeniu czekolady? Czy nasilenie objawów występuje rano, wieczorem, a może w nocy? Czy ma na nie wpływ zimno albo ciepło? Jakie myśli przychodzą Ci do głowy, kiedy nie możesz zasnąć? onet(‚adsGet1′,’main3-box’)onet(‚adsGet2’);onet(‚slotTest’,’3′);

      Skutecznie i bezpiecznie
      Homeopatia jest skuteczna nie tylko na infekcje, przeziębienia, anginy i grypy. Można nią wyleczyć też m.in. Można nią wyleczyć też m.in. migrenę, depresję, bezsenność, astmę, schorzenia skóry i alergie. Leki homeopatyczne są bezpieczne. Och… a tak po przy okazji – nie warto o tym poważnie coś pisać.

      Odpowiedz
    34. Słyszałem że to prawda. Homeopatia i wymyślmy coś niemieckich lekarzy to homeopaci.onet(‚adsGet1′,’main3-box’)onet(‚adsGet2’);onet(‚slotTest’,’3′);
      – Wszędzie obserwujemy coraz większe zainteresowanie homeopatią – powiedziała dr Barbara Bichsel, homeopata ze Szwajcarii. Jako przykład podała jej kraj, w którym aż 67 proc. Szwajcarów opowiedziało się w referendum za refundowaniem z budżetu alternatywnych metod leczenia. Homeopatia – dodała – jest najpopularniejszym po akupunkturze tego typu sposobem leczenia. Od stycznia 2012 r. Od stycznia 2012 r. będzie finansowana w ramach obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego.
      Dr Thomas Peinbauer, sekretarz Generalny Międzynarodowej Medycznej Ligii Homeopatycznej, powiedział, że w wielu krajach europejskich homeopatia jest oficjalnie uznaną metodą leczniczą. Zaakceptowały ją narodowe towarzystwa lekarskie m.in. Ech.. i po za tym – nie da się o tym poważnie myśleć.

      Odpowiedz
    35. Pomówmy teraz o… Homeopatia i dodajmy kilka słów Homeopatia a tak ogólnie to tyle misiaczki.

      Odpowiedz
    36. Pomówmy teraz o… Homeopatia i dodajmy kilka słów Lekarze, którzy chcieliby przeprowadzić poważne badania w dziedzinie homeopatii przy współpracy z konwencjonalnymi lekarzami i ośrodkami naukowymi, dziś nie mają na to żadnych szans. Celem takich badań powinno być rzetelne wyjaśnienie wątpliwości, również tych, które mają homeopaci. Przecież wciąż istnieje możliwość, że leki homeopatyczne mają taki sam „punkt uchwytu” jak placebo, lecz potrafią to placebo (wpływ umysłu) ukierunkować. Lek homeopatyczny może być dla organizmu po prostu rodzajem bodźca. Nie jest wykluczone, że reakcja na taki bodziec może być na tyle indywidualna – zależna od nastawienia, stanu organizmu, przebytych chorób – że bardzo trudna do statystycznego ujęcia, choć przejawiająca się w obserwacjach. Zresztą podobne problemy analityczne napotyka coraz bardziej indywidualizująca swoje podejście do pacjenta medycyna konwencjonalna. Zresztą podobne problemy analityczne napotyka coraz bardziej indywidualizująca swoje podejście do pacjenta medycyna konwencjonalna. Prawdopodobnie najbardziej kłopotliwą „wadą” homeopatii jest to, że mimo braku naukowego wyjaśnienia mechanizmu jej działania umiejętnie zastosowana w chorobach ostrych częstokroć tak szybko i sprawnie stymuluje organizm do wyleczenia, że potem trudno uwierzyć relacjom pacjentów i ich rodzin. Leki homeopatyczne często stosują wykształceni i racjonalnie myślący ludzie, w tym wielu lekarzy (niekoniecznie zajmujących się homeopatią), którzy zażywają je sami, dają je także swoim dzieciom – i są zadowoleni z efektów. Czy więc doświadczony w leczeniu homeopatycznym lekarz, uzyskujący dzięki homeopatii długotrwałą (wieloletnią), znaczącą poprawę stanu zdrowia i emocji w dużej grupie dzieci intensywnie uprzednio chorujących, a wcześniej bezowocnie leczonych konwencjonalnie, powinien na siłę stosować powszechnie zalecaną leczniczą chemię, z czym często wiążą się wyraźne niepożądane efekty uboczne? Działanie leków chemicznych powoduje, że są one sposobem na znieczulanie własnego organizmu, na odcinanie się od sygnałów z niego płynących, zwłaszcza od bólu, który tak ochoczo zagłuszamy. Ale czy sztucznie wymuszana i podtrzymywana chemią równowaga organizmu naprawdę służy poprawie mechanizmów jego samodzielnej regulacji, czy wręcz przeciwnie – ją zaburza? W praktyce nazbyt pochopnie (i wbrew statystykom WHO!) przyjmujemy założenie, że medycyna konwencjonalna oferuje nam prawdziwe zdrowie. Dlatego to się kupy nie trzyma .

      Odpowiedz
    37. Homeopatia – co by tu jeszcze dodać… Chyba lepiej nie. niemieckich lekarzy to homeopaci.onet(‚adsGet1′,’main3-box’)onet(‚adsGet2’);onet(‚slotTest’,’3′);
      – Wszędzie obserwujemy coraz większe zainteresowanie homeopatią – powiedziała dr Barbara Bichsel, homeopata ze Szwajcarii. Jako przykład podała jej kraj, w którym aż 67 proc. Szwajcarów opowiedziało się w referendum za refundowaniem z budżetu alternatywnych metod leczenia. Szwajcarów opowiedziało się w referendum za refundowaniem z budżetu alternatywnych metod leczenia. Homeopatia – dodała – jest najpopularniejszym po akupunkturze tego typu sposobem leczenia. Od stycznia 2012 r. będzie finansowana w ramach obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego.
      Homeopatia a tak ogólnie – nie warto o tym dłużej gadać.

      Odpowiedz
    38. To się kupy nie trzyma .
      Jak wiadomo zwolennicy tej metody stosują wysoce rozcieńczone substancje, które domniemanie mają leczyć choroby o symptomach podobnych do tych powstałych w wyniku spożycia tychże substancji. W 1998 roku rozpoczęto w Szwajcarii zakrojone na ogromną skalę badania, które miały ocenić skuteczność medycyny komplementarnej, m.in. antropozofii, homeopatii i medycyny chińskiej. Po pierwsze nie wiadomo dlaczego niby wątroba dzikiej kaczki miałaby pomagać na przeziębienie. Po drugie, nawet jeśli by pomagała, to rozcieńczenie jej jest takie, że jakby napluć do oceanu z samolotu, to na drugim końcu świata większe byłoby prawdopodobieństwo, że znajdziemy cząstkę własnej śliny kąpiąc się, niż to, że w leku homeopatycznym znajdziemy choćby atom z wątroby dzikiej kaczki. Trwające ponad sześć lat badanie kosztowało blisko 4,5 mln euro, a po przeanalizowaniu jego wyników w 2005 roku rząd Szwajcarii zdecydował o zaprzestaniu finansowania wszystkich form terapii alternatywnych z systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego jako nieprzydatnych w lecznictwie.Homeopatia bazuje na aksjomacie ipse dixit sformułowanym przez Hahnemanna, który nazwał go „prawem podobieństw”. Homeopatia została opracowana w XIX wieku przez niemieckiego medyka- Samuela Hahnemanna i od tego czasu jej nadrzędne zasady pozostają prawie niezmienne. Jej główne prawa, to:
      Leczenie tym, co wywołało chorobę
      Stosowanie bardzo niewielkich dawek
      Potencjonowanie leków podczas przygotowywania
      i temu podobne pierdy…
      Największe kontrowersje budzą dwa ostatnie punkty. Może właśnie to pozbawione sensu jest Zatem….

      Odpowiedz

    Skomentuj

    Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

    Logo WordPress.com

    Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

    Zdjęcie z Twittera

    Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

    Facebook photo

    Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

    Google+ photo

    Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

    Connecting to %s

    %d blogerów lubi to: