RSS

Czy ziemniaki są zdrowe?

Posted on

Odpowiadając na pytanie z tytułu – tak, ziemniaki są zdrowe. Ich zdrowotne właściwości możemy jednak popsuć poprzez niewłaściwe ich przygotowanie. Wbrew powszechnej opinii ziemniaki mogą się wydatnie przyczynić do poprawy naszego stanu zdrowia. Ziemniaki nie są kaloryczne, a poza tym zawieraja skrobię, witaminę C, potas, wapń. Zła sławę zawdzięczają dodatkom, z jakimi je serwujemy – panierowanym kotletom, ciężkim sosom oraz dużym dawkom tłuszczu, którymi je polewamy. Tymczasem sam jeden ziemniak niemal nie zawiera tłuszczu (około 0,1 proc.), może być niskokaloryczny (około 75 kcal w 100 gramach), lekkostrawny oraz łatwo przyswajalny dla organizmu. Same kartofle nie jedynie nie tuczą, ale także pomagają pozbyć się zbędnych kilogramów. To także produkt spożywczy, który poprzez dłuższy czas może stanowić jedyne źródło pożywienia dla człowieka. Tak ekstremalna skutecznia dieta nie może być nie mniej jednak polecana. W przeciwieństwie do częstego stosowania ziemniaków – nie jedynie w kuchni, ale również w formie lekarstwa. W niepozornej bulwie znajdziemy potas, magnez, żelazo, fosfor, wapń, cynk, miedź, mangan, witamine A, B1, B2, B3, B6, C, D, E oraz K, PP, błonnik i skrobię. Gotowane ziemniaki, dzieki swoim wartościom odżywczym, a jednocześnie łatwo przyswajalnej skrobi, są zalecane osobom wracajacym do zdrowia albo cierpiącym na dolegliwości ukladu pokarmowego, a również niemowlętom, które matki odstawiły od piersi. Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, ziemniaki nie tucza – 100 g (dwie bulwy średniej wielkości) zawiera 60–70 kcal, czyli mniej niż banany czy może fasolka szparagowa.

Jak wiadomo znacznie bardziej kaloryczne może być to, z czym jadamy kartofle. Często obok nich na naszym talerzu pojawia się panierowany w bułce kotlet schabowy albo tłusty, zaprawiany mąką sos. Jesteśmy w stanie te dodatki popsuły ziemniakowi reputację – a nie może być on ani kaloryczny, ani cieżkostrawny. Obecny w ziemniakach potas obniża ciśnienie krwi. Osoby z nadciśnieniem powinny włączyć je do swojej diety również z powodu niskiej zawartości sodu. Warunek, by ziemniaków nie solić lub dodać odrobinę soli pod koniec gotowania. Naukowcy z brytyjskiego Instytutu Badań Żywności w Norwich odkryli ostatnio, że ziemniaki zawierają również odmienne związki obniżające ciśnienie krwi – kukoaminy. Może być ich szczególnie dużo w ziemniakach gotowanych, mniej w smażonych. Wysoki poziom potasu sprawia jednak, że ziemniaki nie są dla wszystkich. Powinny ich unikać osoby z niewydolnością nerek, które mają we krwi nadto wysoki poziom tego pierwiastka. Kartofle nie są również polecane reumatykom, ponieważ powinny powodować bol albo sztywnienie stawów. Ziemniaki, podobnie jak odmienne warzywa, zawieraja sporo błonnika oraz i dlatego sprzyjają procesom trawienia, pomagają na zaparcia, biegunki oraz ułatwiają usuwanie cholesterolu z organizmu. W medycynie ludowej w przypadkach nadkwasoty, wrzodów żołądka oraz dwunastnicy, przy zgadze, cuchnącym oddechu, dolegliwościach wątroby ceniono sok z surowych ziemniaków (najlepiej owych o czerwonej skórce). Zalecany może być do picia trzy razy dziennie po jednej albo dwóch łyżeczkach stołowych, przed jedzeniem. Bulwy ziemniaka sa cennym źródłem skrobi. To także węglowodan złożony, który w organizmie zwykłego czlowieka powoli oraz równomiernie rozkłada się na glukozę, czyli paliwo potrzebne do pracy wszystkich jego komórek. Dzięki temu mamy zapewnione źródło energii oraz poprzez długi czas czujemy sie syci. Jednym z najcenniejszych składników ziemniaków może być skrobia – węglowodan złożony, który w organizmie rozkłada sie na glukozę, potrzebną do właściwego funkcjonowania wszystkich komórek. Dzięki glukozie mamy duża dawkę energii oraz poprzez dlugi czas czujemy się nasyceni. Skrobia posiada rownież inną zaletę – to także z niej przygotowuje się krochmal, a każda babcia oraz mądry pediatra wie, że nie posiada nic lepszego dla skóry. Leczy oparzenia, odmrożenia, swędzenia, zmiany skórne, liszaje, siniaki, rany, polecany może być przy egzemie oraz łuszczycy. Może być też stosowany jako papka z surowych ziemniaków lub kąpiele z dodatkiem mąki ziemniaczanej. Duże ilości akrylamidu powstaja podczas obróbki termicznej (smażenia w głebokim tłuszczu, pieczenia) produktów spożywczych zawierających skrobię (weglowodany).

Jak podaje Komitet ekspertów ds. Dodatków do Żywności (JECFA – organ doradczy WHO oraz FAO) największy udział w ogólnym spożyciu akrylamidu mają chipsy ziemniaczane (16–30%), chrupki ziemniaczane (6–46%), kawa (13–39%), ciasta, ciastka oraz herbatniki (10–20%) i chleb oraz odmienne gatunki pieczywa (10–30%). Ziemniaki zawieraja również sporo witaminy C – ok. 16 mg w 100 g (dzienne zapotrzebowanie dorosłego zwyklego człowieka to także 75 mg). Najwiecej może być jej w bulwach tuż po wykopkach. Ale im dlużej sa przechowywane, tym wieksze straty tej cennej dla zdrowia substancji. Stare ziemniaki jedzone wczesną wiosną nie mają pod tym względem blisko żadnej wartości. W skład kartofli wchodzą rownież witaminy A, E, B1 (tiamina), B2 (ryboflawina), B3 (niacyna) oraz B6 (pirydoksyna). Ze składników mineralnych w ziemniakach obecne są spore ilości obniżającego ciśnienie krwi potasu, wzmacniający ludzkie kości wapń i działajacy korzystnie na system nerwowy magnez, a również fosfor, żelazo, cynk, miedź oraz mangan. Ziemniaki są również źródlem cennego białka roślinnego. Lekkostrawne ziemniaki to także najlepsza skutecznia dieta dla osób z problemami żoładkowymi, np. po zatruciu. Dzięki zawartości dużej ilości blonnika, kartofle wspomagają trawienie, likwidują zaparcia oraz walczą z biegunką. Surowy sok z ziemniaków stosowany może być w chorobach żoładka oraz dwunastnicy. Polecany może być również w walce z nadkwasotą, eliminuje zgage. Naukowcy z University of Scranton w stanie Pennsylvania analizowali czerwone ziemniaki, ze wzgledu na ich wysoką zawartość zwiazków chemicznych korzystnych dla zdrowia. W badaniach udzial wzięło 18 osob z nadwagą albo otyłością oraz nadciśnieniem tętniczym. Poprzez miesiąc sekcja z nich spożywała dwa razy dziennie 6-8 czerwonych ziemniaków w skórce, upieczonych w kuchence mikrofalowej, a sekcja nie jadła owych warzyw. Następnie grupy zamieniły sie dietami. Okazało się, że w okresie badań ciśnienie rozkurczowe spadło średnio o 4,3 proc. (4 mm Hg) a ciśnienie skurczowe o 3,5 proc. Większość pacjentów stosowała równolegle środki leczenia na nadciśnienie, ale ziemniaki dodatkowo obniżały ciśnienie krwi. Żaden z uczestników badania nie przytył. Ziemniaczana skutecznia dieta nie miała również wpływu na poziom lipidów oraz glukozy we krwi. Ze względu na zawartość potasu ziemniaki sa polecane osobom z nadciśnieniem tętniczym. Nadciśnieniowcy powinni jeść je też dlatego, że kartofle mają mało sodu (pod warunkiem, że w ogole ich nie solimy lub dodamy odrobinę soli pod koniec gotowania). Poza tym naukowcy z brytyjskiego Instytutu Badań Żywności w Norwich odkryli ostatnio, że ziemniaki zawieraja kukoaminy – związki obniżajace ciśnienie krwi. Stwierdzili też, że gotowane kartofle mają znacznie więcej kukoamin niż smażone. Ziemniaki są również wskazane dla ludzi chorych na cukrzycę.

Wiadomo, że zawarta w owych warzywach skrobia wchlania sie stopniowo, może zatem być też bardzo dobrze wykorzystana, pomimo ograniczonych możliwości wytwarzania insuliny poprzez trzustkę chorego. Gotowane ziemniaki są lekkostrawne, powinny być też wartościowym daniem dla dzieci. Poleca się je również osobom majacym problemy z układem pokarmowym, np. po zatruciach. Dzięki sporym ilościom błonnika pomagaja przy zaparciach, klopotach z trawieniem oraz biegunkach. Przynoszą też ulge cierpiacym na zgage – naturalnie pod warunkiem, że nie podsmażymy ich na tłuszczu. Okłady z surowych albo gotowanych kartofli, zgniecionych oraz umieszczonych w płóciennym woreczku, uważane są za doskonały środek przeciwbólowy. Przy bólach glowy oraz migrenach zalecane może być przykładanie plastrów z surowych ziemniaków. Ziemniaczane okłady łagodzą również bóle brzucha, bóle wywołane zwichnięciami, zapaleniem stawów, lumbago czy może bóle związane z problemami reumatycznymi. Na ból ucha poleca się ciepły okład z ugotowanych kartofli. 100 g ziemniaka zaspakaja dzienne zapotrzebowanie na witaminę C w 25 %. Witamina c może być dość silnym antyoksydantem chroniącym komórki przed uszkodzeniem na skutek działania wolnych rodnikow. Może być również niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Częste jedzenie ziemniaków może szkodzić, np. ludziom z niewydolnością nerek, którzy mają we krwi nadmiar potasu. Można nie mniej jednak pozbyć się tego pierwiastka: trzeba obgotować ziemniaki, odlać wodę, w nastepnej kolejności zalać świeżą oraz gotować do miękkości. Natomiast wystrzegać się kartofli powinni chorzy na reumatyzm, bo dosyć często powodują one ból i sztywność stawów. Wywar z obierzyn ziemniaka polecany może być osobom z kamicą nerkową. Woda po ziemniakach – podobnie jak rozpuszcza kamień w czajniku – może rozkruszyć kamień w nerce lub woreczku żółciowym. Skutecznia dieta ziemniaczana polecana może być również w przypadku zapalenia nerek (gdy poziom kreatyniny oraz mocznika są podwyższone). Wysoka zawartość potasu oraz niska sodu sprawia, że warzywo to także powinno znaleźć się w menu każdej osoby z nadciśnieniem. Wszystkie odmiany ziemniakow zawieraja zbliżoną ilość składników odżywczych. Niektore gospodynie wolą kartofle o żółtawym miąższu, odmienne całkowicie białe. Ale to także nie kolor powinien decydować o wyborze gatunku. Pod uwagę trzeba brać przede wszystkim zwiezłość miąższu. Na salatki oraz zapiekanki powinniśmy wybierać ziemniaki nierozsypujące sie po ugotowaniu. Są to także np. lotos, ruta, malwa, kolia, sokół. Wbrew pozorom ziemniak świetnie się sprawdza w utrzymaniu zdrowej sylwetki oraz prawidłowej wagi. 225 g ziemniaków zawiera 180 kcal. Ziemniak ugotowany na parze doskonale komponuje sie np. z wszelkiego rodzaju warzywami, ziolami (tymiankiem, szczypiorkiem, pietruszką), rybą, cebulą albo czosnkiem. W takiej formie nie jedynie świetnie smakuje ale oraz wpływa korzystnie na nasz stan zdrowia oraz figurę pozostawiając na bardzo długo uczucie sytości. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że ziemniaki sa doskonałym źródłem błonnika. Dwa średnie ziemniaki (130 g) dostarczają ok. 2 g włókna pokarmowego. Błonnik nie jedynie pomaga w walce z zaparciami ale rownież obniżać stężenie cholesterolu. Na placki, pyzy oraz kluski najlepsze będą ziemniaki mączyste, o miąższu suchym oraz sypkim po ugotowaniu. Takie właściwości mają beryl, mila, arkadia, irga. Do pieczenia, gotowania oraz do zup jesteśmy w stanie kupić ziemniaki ogolnoużytkowe, czyli nadające się do wszystkiego – dropy, irysy, orliki. Ziemniak zawiera dużo ważnych witamin, pomiędzy innymi witaminy A, B1, B2, B6, E oraz K. W ziemniaku znajdziemy potas, który działa odwadniająco i obniża ciśnienie krwi i dużo blonnika, który odpowiada za uczucie sytości oraz prawidłowe funkcjonowanie układu trawiennego. Oprócz tego w ziemniakach znajdziemy magnez, wapń, fosfor i żelazo.

Pamiętajmy, że na wartość odżywczą ziemniaków składa się białko. Zawartość bialka w suchej masie ziemniaka może być podobna jak w zbożach, a w porównaniu z innymi bulwami oraz korzeniami może być wysoka. Tłuszcz. Ziemniaki same w sobie są beztłuszczowe a co za tym idzie wolne od nasyconych kwasów tluszczowych. Nie zawierają też cholesterolu. Witamina C. 100 g ziemniaka zaspakaja dzienne zapotrzebowanie na witaminę C w 25 %. Witamina c może być dość silnym antyoksydantem chroniacym komórki przed uszkodzeniem na skutek dzialania wolnych rodników. Może być również niezbędna dla prawidlowego funkcjonowania układu odpornościowego. Żelazo. Może być dość dobrym składnikiem tego skladnika mineralnego a dodatkowo wysoka zawartość witaminy C ułatwia jego wchlanianie. Witaminy: B1(tiamina), B3 (niacyna), B6 (pirydoksyna), kwas foliowy, kwas pantotenowy oraz ryboflawinę. Składniki mineralne: potas oraz magnez. Wysoka zawartość potasu oraz niska sodu sprawia, że warzywo to także powinno znaleźć się w menu każdej osoby z nadciśnieniem. Blonnik. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że ziemniaki są doskonalym źródłem blonnika. Dwa średnie ziemniaki (130 g) dostarczają ok. 2 g włókna pokarmowego. Błonnik nie jedynie pomaga w walce z zaparciami ale również obniżać stężenie cholesterolu. Mlode ziemniaki obierajmy jak najcieniej. Inaczej powinniśmy natomiast postępować w przypadku starych kartofli, które zaczynają kiełkować. Ich skorka zabarwia się na zielono. Przyczyną może być solanina, która powstaje w bardzo długo magazynowanych ziemniakach. Może ona np. podrażniać ludzki żołądek oraz powodować bóle głowy. I dlatego zielone miejsca i oczka pozostałe po kielkach trzeba starannie wykroić. Kartofle gotowane na parze albo przy użyciu szybkowaru tracą najmniej witaminy C. Dobrym rozwiązaniem może być również wrzucenie ich do wrzątku, gotowanie w mundurkach albo pieczenie. Ilość białka waha się średnio w granicach 2%, nie mniej jednak ze wszystkich warzyw, to także jesteśmy w stanie ziemniaki posiadają największe ilości białka najlepiej przyswajalnego poprzez ludzi. Bez ziemniakow zbyt trudno sobie wyobrazić polski jadłospis. Bo również pyrki, kartofle, grule, ziemniaki można przyrządzać na dużo sposobów. Duże znaczenie posiada sposób pokrojenia bulw – im wieksza powierzchnia będzie wystawiona na działanie temperatury, czyli im drobniejsze kawalki, tym więcej witamin ulegnie zniszczeniu. Pamietajmy też, by warzywa obierać tuż przed gotowaniem. Trzymane poprzez dłuższy czas w wodzie staja się blisko bezwartościowe. Od sposobu przyrządzenia ziemniaków zależy ich indeks glikemiczny (stopień, w jakim podwyższają poziom cukru we krwi), co może być szczególnie istotne dla cukrzyków. Najniższy IG, tzn. najkorzystniejszy dla diabetyków, mają ziemniaki z wody, troche wyższy gotowane na parze, a najwyższy pieczone. Ziemniak jak każde warzywo, chce być też przygotowywany w delikatny oraz rozważny sposób. Gotowany za bardzo dlugo albo smażony w oleju traci cały swój urok oraz cenne dla zdrowia skladniki. Ziemniaki często uważamy za „biale pieczywo” pośród warzyw, myśląc, że zawierają one jedynie skrobię oraz żadnych wartości odżywczych. Prawda może być nie mniej jednak taka, że ziemniaki są zdrowe. Naturalnie pod warunkiem, że nie są napakowane masłem oraz śmietana albo smażone w oleju. Na koniec słowo o frytkach oraz chipsach. Lepiej ich unikać. Po pierwsze sa kaloryczne. 100 g frytek to także ok. 300 kcal, chipsow – 537 kcal. Po drugie frytki (te kupione w barze) i chipsy smażone są na wykorzystywanym kilkakrotnie tłuszczu, w którym wytwarza się akryloamid, substancja posądzana o działanie rakotwórcze.

Reklamy

Zdrowe i mocne paznokcie – jak to osiągnąć?

Posted on

Zdrowe paznokcie są przede wszystkim mocne, nie rozdwajają się, ani nie łamią. Niestety, chociaż piękne dłonie sa wizytówka każdej porządnej kobiety, czesto jednak muszą się one zmagać z problemem, jakim może być zła kondycja płytki paznokcia. Na szczęście jesteśmy w stanie pomóc pazurkom za pomocą zwyczajnych, po prostu domowych sposobow.

Jak wiadomo zmiany w wyglądzie paznokci zawsze powinny wzbudzać naszą czujność. Na co należy zwracać uwage, przyglądając sie paznokciom? Przede wszystkim na zmiany w ich kolorze, ale rownież w zmiany w kształcie oraz strukturze płytki paznokciowej. Skoro zauważymy jakieś nieprawidłowości, warto skonsultować je z lekarzem, najlepiej dermatologiem, który zdecyduje o tym, czy może zmiany sa poważne, czy może również wynikają z naszych zaniedbań – czy może to również pielęgnacyjnych, czy może dietetycznych. Paznokciom szkodzi również wysoka wilgotność, narażenie na ekstremalne warunki środowiskowe (temperatura, mroz, mocny wiatr). Osobom wrażliwym odradzamy oglądnie ostatnich zdjeć – zajmujemy się tamże tematyką dolegliwości samych paznokci. Skoro na naszych paznokciach pojawily się przebarwienia na skutek stosowania kolorowych lakierów, warto przecierać płytkę paznokciową plasterkiem cytryny. Sok cytrynowy wcieramy w paznokcie poprzez pare minut. Nastepnie myjemy dlonie ciepła woda oraz nakładamy odżywczy krem do rak. Zabieg powtarzamy codziennie. Zatem już po kilku dniach zauważymy pierwsze efekty. Sok cytrynowy to również skuteczny, domowy środek wybielający płytkę paznokciową, który wywabi nieestetyczne plamki. Istnieje dużo domowych metod na wzmocnienie paznokci. Jednym z najpopularniejszych może być kąpiel w oliwie z oliwek. Wystarczy podgrzać pól szklanki oliwy z oliwek oraz dodać do niej sok z cytryny, a następnie moczyć paznokcie poprzez 15 minut. Kurację należy powtarzać raz w tygodniu. Drugim dobrym sposobem na wzmocnienie paznokci może być kuracja witaminowa. Kupujemy w aptece ampułki z witaminą A oraz E oraz wcieramy je codziennie w płytkę. W podobny sposob jesteśmy w stanie wykorzystać olejek rycynowy, który też powinien wzmocnić paznokcie. Jedynie systematyczna pielęgnacja dłoni oraz paznokci przyniesie spodziewany efekt. Zaniedbane paznokcie powinny prowadzić do grzybicy, przebarwień płytki paznokci, pojawienia się brodawek. Brak cennych składników mineralnych oraz witaminowych w odżywianiu powoduje niekorzystne zmiany w wyglądzie paznokci. Stają się matowe, łamliwe, rozwarstwiają się oraz są podatne na różne choroby, dodatkowo pojawiają się prążki oraz białe plamki na płytce paznokcia. Sposób, by były piekne, może być zatem jeden – dostarczyć organizmowi wystarczającą dawkę odpowiednich witamin, czy może to również za sprawą zmian w diecie, czy może suplementów witaminowych. Paznokcie sa odżywiane poprzez system naczyń krwionośnych skóry, i dlatego ważne jest, by wspomagać je witaminami od wewnatrz dla zachowania dobrej kondycji. Paznokcie, które są odpowiednio odżywione oraz pielęgnowane nie rozdwajają się, nie łamią, mają gładką powierzchnie oraz sa polyskliwe. Co dwa dni jesteśmy w stanie „kąpać” paznokcie moczac je w miseczce z podgrzaną oliwką. Po kilku minutach wystarczy, że wytrzemy je chusteczka wcierajac oliwkę w paznokcie. Nie myjmy rak, niech oliwka wsiąknie w dłonie oraz w paznokcie. Taki zabieg pomoże wygladzić płytkę oraz nawilży paznokcie, dzieki czemu nie będą lamliwe. Istnieje dużo metod na piękne, zdrowe paznokcie, a wystarczy do tego parę naturalnych produktów, znalezionych na kuchennej pólce. By włosy oraz paznokcie były zdrowe oraz odżywione, zadbaj o dietę bogata w witaminy oraz mineraly. Duże znaczenie będą miały pokarmy zawierajace białko, cynk, magnez, potas, wapń, żelazo i witaminy z grupy B. Swoją codzienną dietę możesz wzbogacić ziołowymi preparatami (np. z wyciągu ze skrzypu polnego). By mieć zdrowe paznokcie, należy regularnie stosować kurację witaminową co najmniej poprzez 3 miesiące, natomiast efekty będą zdecydowanie bardziej dlugofalowe. Do podstawowych witamin oraz składników mineralnych, wzmacniających oraz odżywiających paznokcie, zalicza sie: wapń, żelazo, witaminy z grupy B, witaminę A, biotynę, kwas foliowy i krzem, cynk oraz magnez, a również nienasycone kwasy tłuszczowe.

Należy pamiętać o tym, że paznokcie potrzebują dużo cynku. I dlatego bardzo dobrze odżywiać je od środka oraz jeść produkty zawierające cynk, m.in. ostrygi, produkty zbożowe, rośliny strączkowe, ryby. Połysk paznokciom zapewnia zaledwie starty ogórek, sok z połowy cytryny oraz 2 łyżki startego jabłka. Z połączenia owych produktów powstanie papka z ktorej należy zanurzyć paznokcie na ok. 15 – 20 minut. Zmiany w kolorze paznokcia ma żółte powinny być też spowodowane poprzez trzy czynniki. Pierwszy z nich to również palenie papierosów. Dłonie palaczy często są przebarwione – dotyczy to również szczegolnie palców, w które ujmowany może być papieros. Niestety, nałóg ów odbija się również na stanie paznokci, które przebarwiają się na specyficzny, żółtawy kolor. Następny powód to również przyjmowanie niektórych leków, ale również przebieg dolegliwości takich jak łuszczyca, grzybica, czy może żóltaczka. Oraz na koniec powód najbardziej prozaiczny – paznokcie przebarwiają się na żółto, skoro używasz… czerwonego lakieru oraz nie stosujesz pod spód lakieru bazowego. Mając kruche oraz lamliwe paznokcie warto zainwestować w lakiery lepszej, jakości, zawierające np. akryl albo nylon. Takie produkty oprócz utwardzających składników dłużej się utrzymują, poprzez co nie musimy tak często używać zmywacza, który wysusza oraz oslabia płytke. By zminimalizować szkodliwe działanie zmywacza, wybierajmy ów bez acetonu, ale za to również z witaminami oraz składnikami odżywczymi. Stosowanie odżywki do paznokci wzmocni je oraz zregeneruje. Stosowanie lakierow zapobiega łamaniu sie paznokci oraz utwardza je. Domowym sposobem walki z łamliwymi oraz kruchymi paznokciami może być kuracja z oliwy z oliwek. Do ciepłej oliwy należy wlożyć dłonie. Po 5-10 minutach można je wyjąć oraz posmarować kremem. Wapń – niedostateczna jego ilość oznacza kruche paznokcie oraz tendencję do łamania sie, zadzierania, rozwarstwiania. Wprowadzenie do diety dodatkowych produktów zawierających wapń nie może być skomplikowane. Duże pokłady wapnia znajdują sie w produktach mlecznych, ze szczegolnym uwzglednieniem mleka oraz serów żółtych. Rekomendowane może być częstsze sieganie po maślankę, która dodatkowo zawiera duże ilości naturalnych żywych bakterii. Na kondycję paznokci rewelacyjnie wplynie nie co innego jak też sama żelatyna spożywcza, a dokładnie moczenie w niej dloni. Zatem już po dwóch tygodniach można zauważyć poprawę. Łamliwe oraz kruche paznokcie to również znak, że mamy niedobór magnezu oraz krzemu. Przyczyną może być też też niewłaściwa pielęgnacja, nadto czeste używanie zmywaczy acetonowych i nadmierne suszenie oraz moczenie dłoni. Podłużne rowki odzwierciedlają niedobor witamin albo oznaczają stan zapalny w organizmie. Poprzeczne rowki dają nam sygnał o przechodzeniu infekcji albo dolegliwości skory takiej jak łuszczyca. Powstają też po ciężkich chorobach zakaźnych oraz źle wykonanym manicurze. Rozdwajające się paznokcie przeważnie występują, kiedy źle dbamy o paznokcie, niekiedy może świadczyć o zakażeniu grzybiczym. Przerost plytki paznokciowej najczęściej może być objawem cukrzycy. Białe plamki są oznaka zaburzeń hormonalnych albo niedoboru wapnia w organizmie. Powinny pojawić się też wskutek nadto mocnego wycinania skórek. Pielegnacja paznokci wymaga stosowania kremów nawilżających. Dlonie należy kremować codziennie. Jeśli mamy suchą skórę, używanie kremu może być wskazane także parę razy dziennie. Żelazo – może być niezbędne dla mocnych paznokci. Utwardza strukturę paznokcia, przeciwdziałając nadmiernemu lamaniu się oraz rozwarstwianiu. Żelazo występuje w mięsie czerwonym (głównie w wołowinie) i w zielonych warzywach: szpinak, szparagi, brokuły oraz zielony groszek. Paznokcie świetnie wybielisz smarując je sokiem z cytryny albo po prostu oliwką. Przynajmniej raz w tygodniu spraw swoim paznokciom kąpiel, do 1/4 szklanki wlej podgrzaną oliwę z oliwek oraz wymieszaj ją z kilkoma kroplami witaminy A oraz E, zanurz paznokcie na kilkanaście minut. Z rozwarstwiającymi się oraz łamliwymi paznokciami upora się rownież olejek rycynowy. Preparat wcieramy 2 x dziennie w płytkę paznokciowa i skórki wokół paznokci.

Jak wiadomo obgryzanie paznokci nie świadczy najlepiej o tobie oraz nie może być bardzo dobrze widziane w towarzystwie. Z tą brzydką manierą należy walczyć. Jeśli nie masz w sobie wystarczająco dużo samozaparcia, pomocne będzie użycie specjalnego preparatu przeciw obgryzaniu paznokci. Może być on wzbogacony w witaminę E, ktora przyspiesza wzrost paznokci. Poza tym posiada gorzki smak, ktory skutecznie odstrasza. Witaminy z grupy B to również rozwiązanie na zdrowe paznokcie. W szczególności należy wymienić tu: witaminy B1, B2 oraz B6. By zaspokoić niedobór owych witamin, spożywaj ciemnozielone warzywa, np. cukinię, ogórki zielone, fasolę szparagowa i odmienne produkty, takie jak: ziemniaki, banany, mleko, sery, nasza watroba oraz drożdże. Pazurki wzmocni też siemię lniane zalane szklanką wody oraz gotowane, aż do powstania kleiku. To również maseczka, w której należy moczyć dłonie, by pozbyć kruchości paznokcia. Aloes to rownież doskonały, naturalny kosmetyk, i dlatego warto uprawiać jego w doniczce, by mieć zawsze pod ręką. Miąższ rośliny wykazuje wlaściwości regenerujące, grzybobójcze, przeciwbakteryjne oraz antywirusowe. Skoro nasze paznokcie są przesuszone oraz zniszczone działaniem detergentów wato przecierać płytkę paznokciową i popękane skórki wokół paznokci przeciętym wzdłuż kawałkiem liścia aloesu. Zabieg przyspiesza gojenie się ran oraz zadrapań, a również zapobiega rozwojowi grzybicy i stanów zapalnych wokół paznokci. Jeśli często pracujesz na komputerze, pamiętaj by w klawiature uderzać opuszkami palców, a nie paznokciami. Gdy poczujesz, że twoje dłonie są zmęczone, zrob im masaż. Magnez, cynk oraz krzem – niezbędne witaminy na paznokcie oslabione oraz rozdwajajace się. Często występują wspólnie w kuracjach witaminowych. Działają pobudzająco oraz odżywiająco na strukturę paznokcia, potęgują wzrost płytki. By dostarczyć organizmowi owych składników, zacznij dużo częściej spożywać żelatynę, której dostateczne ilości znajdziesz w galaretkach mięsnych, rybnych oraz owocowych. Skoro preferujesz picie herbatek ziołowych, dla uzupełnienia dawek magnezu, cynku oraz krzemu pij napar ze skrzypu polnego. Warto pamiętać, iż oprócz maseczek oraz domowych specyfików na paznokcie należy pamiętać, by nie stosować metalowych pilniczkow, używać rękawic ochronnych przy pracach domowych, a również nie żałować dłoniom kremów ochronnych. Codziennie przed snem wmasowujemy w dłonie naturalny olejek arganowy wymieszany z kilkoma kroplami cytrynowego olejku eterycznego oraz zakładamy bawełniane rekawiczki. Olejek arganowy dzieki bogactwu nienasyconych kwasów tłuszczowych i witamin wzmacnia paznokcie oraz odżywia skóre rąk. O skórę dłoni oraz wygląd paznokci pomoże ci zadbać kosmetyczka. Peeling wygładza dłonie. Z kolei zabieg parafinowy nawilża je oraz uelastycznia. Niedobór cynku może być rownież przyczyną powstawania białych plamek na płytce paznokciowej. Skoro sie pojawiaja, natychmiast sięgnij po ostrygi, drób, kasze oraz pieczywo pełnoziarniste. Podjadaj na śniadanie: płatki owsiane, siemię lniane, rodzynki oraz suszone morele.

Zdrowe i bogate w witaminy warzywa

Posted on

Dzisiaj powiemy trochę na temat wartości warzyw i ich roli w diecie. Wartość odżywczą warzyw oraz owoców ocenia się zwykle na podstawie zawartości w nich białka roślinnego (w tym poszczególnych aminokwasów), węglowodanów, błonnika pokarmowego, witamin oraz związków mineralnych. Najwyższą wartość odżywczą mają zwykle warzywa świeże. W takiej formie właśnie należy jadać ich najwięcej, szczególnie w okresie zbiorów. Niestety już samo mycie oraz obieranie pozbawia je ważnej cześci składowej skladników, których najwiecej może być właśnie pod skórką. Warzywa obieraj więc jak najcieniej, a w miarę możliwości jedz ze skórką (np. pomidory, paprykę, co dotyczy także owoców). Owoce oraz warzywa powinny stać się podstawą naszej diety, ponieważ dostarczają organizmowi bardzo niezbędne składniki odżywcze. Cytrusy, warzywa kapustowate czy rośliny strączkowe są bogate w związki, które chronią nas przed chorobami i hamują proces starzenia się.

Najwięcej białka roślinnego (w 100 g produktu) zwierają suche nasiona soi (34,3 g), soczewicy czerwonej (25,4 g), grochu (23,8 g), fasoli białej (21,4 g), kiełki soi (13,1 g), bób (7,1 g) oraz zielony groszek (6,7 g). Znacznie mniej bialka roślinnego zawierają owoce – w 100 g produktu jadalnego najwięcej białka zawieraja: awokado (2,0 g), maliny (1,3 g), banany (1,0 g), brzoskwinie (1,0 g), czereśnie (1,0 g), porzeczki (1,0–1,3 g), nieco więcej owoce suszone: banany (3,8 g), figi (3,6 g) oraz daktyle (2,0 g). Obrane warzywa, skoro może być taka potrzeba, plucz jak najkrócej. Woda dużo łatwiej wypłukuje składniki mineralne oraz witaminy z warzyw pozbawionych naturalnej ochrony, jaką może być skórka. Oczyszczone warzywa rozdrabniaj tuż przed spożyciem. Gotowe surówki oraz sałatki przechowuj pod przykryciem, tak by ograniczać dostęp światła oraz tlenu, chroniąc przed utlenianiem witamin. Doprawiaj tuż przed podaniem. Nadto początkowe przyprawienie powoduje wyciek soku, a z nim wielu składników odżywczych. Także dzieci wiedzą, że owoce oraz warzywa są zdrowe oraz powinniśmy ich jeść jak najwięcej. Jednakże są w tej grupie produkty, które na stałe powinny wejść do naszej diety, ponieważ zawierają ważne składniki odżywcze. Nie jedynie pozytywnie wpływają na nasz organizm, ale zawarte w nich witaminy zapobiegają starzeniu się, obniżają poziom cholesterolu, korzystnie wpływają na ciśnienie, a także powinny ochronić nas przed chorobą nowotworowa. Wartość warzyw jako źródla energii może być mała, szczególnie korzystne może być zatem ich spożywanie w leczeniu albo zapobieganiu otyłości. Warzywa można podzielić na trzy grupy w zależności od zawartości w nich weglowodanów oraz ich wartości kalorycznej. Nie wszystkie warzywa nadają się do jedzenia na surowo. Sekcja z nich wymaga obróbki termicznej – gotowania, smażenia, duszenia. Niestety, każdy z owych procesów termicznych wiąże się ze zmniejszeniem wartości odżywczej. Smażenie wpływa dodatkowo na wzbogacenie warzyw w tłuszcz, zwiększając tym samym ich kaloryczność. Wysoka temperatura powoduje dużo zmian w tkance roślinnej. Podnosi sie tzw. indeks glikemiczny, który określa szybkość wzrostu stężenia cukru (glukozy) we krwi po spożyciu danego produktu. Zwiększa się przepuszczalność ścian komórek, ułatwiajac utratę witamin, minerałów, kwasów organicznych, węglowodanów oraz barwników. W jaki sposób zatem dbać o zachowanie jak najwyższej wartości odżywczej warzyw podczas ich obróbki termicznej? Warzywa wrzucaj do niewielkiej ilości wrzącej, lekko osolonej wody. Czas gotowania powinien być też możliwie krotki, a warzywa jedynie lekko zmiękczone. Wode po gotowaniu warto użyć do zup oraz sosów.

Pamiętaj, gotuj pod przykryciem, by chronić przed dostępem tlenu, ktory niszczy witaminy. Najwięcej składników mineralnych, aromatu oraz smaku mają warzywa ugotowane na parze Do pierwszej grupy należa warzywa o wartości energetycznej do 25 kcal w 100 g (można je jeść bez ograniczeń): boćwina, brokuły, cebula, cykoria, grzyby, kabaczek, kalafior, kalarepa, kapusta kiszona, ogórki, papryka, pomidor, rabarbar, rzepa, rzodkiewka, sałata, szparagi, szpinak. Od dawna wiemy, że cytryna, limonka, pomarańcza i grejpfrut są bogate w witaminę C. Może być to rownież dobry powód nie jedynie do tego, by spożywać owoce cytrusowe jako przekąski oraz desery, ale również wykorzystywać je przy przyrządzaniu codziennych posiłków (zawierające cytrynę sosy do sałatek, ryba polana pomarańczową oraz cebulową salsą, a również surówki z awokado oraz grejpfruta to również jedynie parę przykladów na zastosowanie kulinarne owocow cytrusowych). Druga grupa to również warzywa z większą zawartością węglowodanów; przy ich spożyciu należy liczyć kalorie. Oraz tak bób, brukiew, brukselka, buraki, dynia, fasolka (strączki), groszek zielony, jarmuż, kapusta czerwona oraz włoska, marchew, pietruszka, pory, salsefia i seler zawierają 25–50 kcal w 100 g. W ramach przestrzegania diety można zjeść na obiad 1 duży albo 2 małe ziemniaki (100 g to również 60–87 kcal). Do gotowania używaj nieuszkodzonych, nierdzewnych garnkow (jony metali ciężkich, które przedostają się z naczyń, przyśpieszają utlenianie witamin). Brokuły, brukselka, kapusta, kalafior, jarmuż, gorczyca, rzepa — to wszystko to również są warzywa kapustowate. Dużo osób nie lubi ich, być też może może być to również spowodowane faktem, iż nie umieja ich odpowiednio przygotować. W krajach środziemnomorskich często sa one jedynie podsmażane na oleju z oliwek zamiast gotowania na parze. Dzięki podsmażeniu zyskują lepszy smak, co może być ważne, bo należy je spożywać jak najczęściej. Wszystkie rodzaje warzyw kapustowatych zawierają zwiazki przeciwnowotworowe o nazwie izotiocyjaniany, potrafiace rozbroić niektóre substancje rakotworcze zawarte w tytoniu, a również pomagajace wyeliminować je, zanim uszkodzony zostanie łańcuch DNA. Sulforafany, izotiocyjaniny zawarte w brokułach powstrzymują komórki rakowe przed namnażaniem sie, a także zabijaja je. Najbardziej kaloryczne są: ziarna soi (100 g – 400 kcal), suszony groch, fasola, soczewica (100 g – 350 kcal), konserwowane ziarna groszku zielonego oraz kukurydzy (100 g – 70 kcal). By zachować maksymalną wartość odżywczą mrożonek warzywnych, wrzucaj je bez wcześniejszego rozmrożenia bezpośrednio do wrzątku. Bakłażan może być bogaty w lepkie włókna, ktore pomagają przechwycić tłuszcz i cholesterol oraz wydalić je z organizmu. I dlatego jesteśmy w stanie bakłażan może być podstawa diety Portfolio. Purpurowa skorka bakłażana może być również wspaniałym źródłem antocyjaninów posiadających właściwości lecznicze. Sposob przygotowania bakłażanów może być ważny. Pochłaniają one olej jak gąbka, i dlatego smażenie na patelni nie może być najzdrowszym wyborem. Zamiast tego pokrójmy bakłażan w plasterki, skropmy olejem oraz upieczmy w piekarniku. Można również upiec bakłażan w całości oraz dopiero w następnej kolejności obrać jego ze skory. Ze względu na większa zawartość cukrów prostych spożycie owocow należy w tym przypadku ograniczać czasami także do 1–2 sztuk dziennie (wielkości dużego jabłka). Nielimitowane spożycie owoców, zwłaszcza poprzez odchudzajace się osoby, może prowadzić do braku zmniejszenia masy ciała, a także do jej zwiekszenia. Wynika to rownież nie jedynie z większej kaloryczności owoców (40–70 kcal/100 g, banany także 95 kcal/100 g), ale oraz z ich dużego spożycia.

A co o owocach? Owoce należy spożywać codziennie w umiarkowanej ilości (osoby z prawidłową masą ciała ok. 300 g/d, dzieci powinny jeść ich wiecej – ok. 500 g/d). Nie powinno się ich też zastepować sokami owocowymi. Zjedzenie owocu daje uczucie sytości, podczas kiedy wypicie podobnej ilości soku (o podobnej wartości energetycznej) nie daje tego wrażenia. Duże ilości surowych warzyw obfitujących w błonnik pokarmowy oraz podawanych ze skórką nie są wskazane dla osób stosujących diete lekko strawna (np. w stanach zapalnych blony śluzowej żołądka oraz jelit, nadmiernej pobudliwości jelita grubego, infekcjach przebiegajacych z goraczka czy może w wieku podeszłym). Warto wówczas sposób przygotowania warzyw skonsultować z lekarzem albo dietetykiem. Roślina ta kwitnie latem. Czasem można ją znaleźć w stanie dzikim na obszarach przydrożnych. Może być spożywana w niektórych krajach śródziemnomorskich i na Środkowym Wschodzie jako zielony dodatek do sałatek. Zawiera niesamowicie duże, jak na warzywo, ilości tłuszczów omega-3. Porcja wynosząca ok. sto gram (dwie oraz pół filiżanki) zawiera trzysta, czterysta miligramów tłuszczowomega-3, pokrywających około jednej trzeciej naszego dziennego zapotrzebowania. Portulaka może być również bogata w melatoninę polepszajaca jakość snu. Spożycie owoców odpowiadające 100 kcal dziennie to: pół awokado, 3 plastry ananasa konserwowanego, 830 g arbuza, średni banan, 2 średnie brzoskwinie, 3 średnie cytryny, 1 szklanka czarnych jagód, 1 oraz 1/2 szklanki czereśni, 1 duży grejpfrut, 2 małe gruszki, 2 średnie jabłka, 2 kiwi, 1 szklanka malin, 4 mandarynki, 6 moreli, 2 małe pomarańcze, 2 szklanki czarnych porzeczek, 2 oraz 1/2 szklanki czerwonych porzeczek, 3 szklanki poziomek, 10 śliwek, 20 truskawek, 30 winogron, 40 wiśni albo 1 szklanka żurawin. Badanie przeprowadzone na grupie 58 pacjentow z przewlekłymi chorobami dziąseł udowodniło, że jedzenie tego owocu może pomóc w tego typu dolegliwościach. Dzieje się tak ze względu na dużą zawartość witaminy C w grejpfrucie. Regularne jedzenie owych owoców może też zapobiegać rozwojowi cukrzycy. Możliwość spożywania dojrzałych, soczystych pomidorów daje nam podwójne korzyści (…) oraz wydłużające nasze życie substancje. Nie rezygnujmy jednakże z pomidorow, skoro nie mamy do nich dostępu w ich świeżej postaci. Zarówno świeże, jak oraz puszkowane pomidory sa bogate w likopen, mocno działający antyoksydant, łączony z obniżaniem ryzyka nowotworów. Im bardziej czerwony może być pomidor, tym więcej zawiera likopenu, ponadto gotowane pomidory mają jego wciąż jeszcze więcej, a co ważniejsze, w takiej postaci może być on lepiej przyswajany poprzez nasz organizm. Należałoby też uwzględnić indeks glikemiczny poszczególnych owoców oraz spożywać jedynie te o IG <50 i unikać stosowania nadmiaru cukru i słodkich oraz tłustych sosów do potraw z owoców (galaretek, musów, sałatek owocowych itp.).

Pamiętajmy, że bezpośrednio po zjedzeniu owocu nie powinniśmy szczotkować zebów, bo zawarte w nim kwasy powinny osłabić szkliwo. Jamę ustna należy w takiej sytuacji przepłukać czystą wodą. Rośliny straczkowe są bogate w błonnik i białko, zawierają rownież witaminy z grupy B, magnez, wapń, żelazo oraz całą serię fitonutrientow. Saponiny, rodzaj fitonutrientow znajdujący się w roślinach strączkowych, obniżają poziom cholesterolu oraz pomagaja w zwalczaniu dolegliwości nowotworowych. Rośliny strączkowe i ryż są spożywane na całym świecie pod rożnymi postaciami oraz są dobrym połączeniem. Potrawy z roślin straczkowych są łatwe w przygotowaniu, skoro jednakże decydujemy się na wykorzystanie produktów puszkowanych, upewniajmy się, że kupujemy te z niską zawartościa sodu albo bez dodatku soli. Jeśli nie posiada takiej możliwości, przed dodaniem takiego produktu do potrawy bardzo dobrze jego wypluczmy, by zredukować ilość sodu. Warzywa oraz owoce dostarczające przede wszystkim witaminę C to również warzywa kapustne (kapusta biała, świeża oraz kiszona, włoska, czerwona, brukselka, kalarepa, kalafior), pomidory, chrzan, natka pietruszki, papryka oraz szpinak, i owoce: porzeczki, maliny, truskawki, poziomki, agrest, czarne jagody, truskawki, pomarańcze, cytryny, kiwi oraz grejpfruty. Wszystkie warzywa są zdrowe, ale niektóre dostarczaja organizmowi szczegolnie dużo wartościowych skladników. Te, które znalazły się w naszym rankingu, są bogate w mikroelementy – wykorzystywane poprzez organizm jako paliwo oraz budulec i pomagające utrzymać dobre zdrowie. I dlatego nie powinno ich zabraknać w codziennym jadłospisie. Słodkie ziemniaki, zwane również batatami, coraz dużo cześciej pojawiają się na naszym stole. Są doskonałym dodatkiem do dań oraz można nimi zastepować tradycyjne ziemniaki. Można je spożywać w niezliczonych formach: gotowane, pieczone, jako dodatek do zup, doskonale smakują również polane syropem klonowym; przyrządzajcie je, jak chcecie; ważne jest, abyście jedli je często. Słodkie ziemniaki zawierają niemal każdy rodzaj witamin, składników mineralnych oraz fitonutrientow. Średniej wielkości batat (ok. 100 kalorii) pokrywa pięćset pięćdziesiąt procent naszego dziennego zapotrzebowania na witaminę A pod postacią beta-karotenu. Beta-karoten otrzymywany z produktow spożywczych łączony może być z obniżaniem ryzyka dolegliwości nowotworowych i dolegliwości serca. Warzywa oraz owoce zawierające wieksze ilości ß-karotenu (prowitaminy A) to: natka pietruszki, marchew, szpinak, boćwina, koperek, cykoria, sałata, pomidory, dynia oraz morele. Na przykład chrzan stosowany był więc już m.in. w starożytnym Egipcie. Olejki eteryczne zawarte w chrzanie działają jak antybiotyk. Warzywo zawiera 4-5 razy więcej witaminy C niż cytryny oraz pomarańcze. Posiada mnóstwo fitoncydów, czyli naturalnych substancji niszczących bakterie. Zwiazki zawarte w tej roślinie są też skutecznym sposobem na walkę z grzybami oraz wirusami. Zarówno korzeń, jak oraz liście zawierają duże ilości kwasu askorbinowego, witamin z grupy B, karotenu i soli mineralnych. Nie sposób odmówić im wartości odżywczych, ale owoce oraz warzywa nie są oraz nigdy nie będą remedium na nadwagę i otyłość. Zmiana wagi wymaga bowiem głębszych modyfikacji w sposobie odżywiania: zmniejszenia kaloryczności posiłków, odstawienia niektorych produktów oraz przyswojenia sobie dobrych nawyków żywieniowych (małe porcje jedzenia, niezbyt długie odstępy pomiędzy kolejnymi posiłkami, skromna kolacja itp.). Inne warzywa oraz owoce i ziemniaki to również te zawierające mniejszą ilość witaminy C i/lub beta-karotenu, ale będace dobrym źródłem składników mineralnych: cebula, korzenie pietruszki, buraki, ogórki, seler, pory, rabarbar, jabłka, gruszki, śliwki, wiśnie, żurawiny, winogrona oraz inne. Warzywa oraz owoce to również główne produkty w diecie czlowieka. Są źródłem witamin oraz cennych pierwiastków, pobudzaja enzymy trawienne, uodparniają na choroby. Prawda? Niestety nie zawsze. Współcześnie plody rolne skażone są ogromną ilością pestycydów, uprawiane w sztucznych warunkach, np. hydroponicznie, a także sztucznie doprowadzane do stanu dojrzałości. Odbija się to również zarówno na ich wartości odżywczej, jak oraz smaku.

Ważne jest, że owoce oraz warzywa nie są pozbawione kalorii. Chociaż ich kaloryczność może być z reguły niska, skoro spożywamy je w dużych ilościach, zamiast schudnąć, jesteśmy w stanie przytyć. Kalorie, które nie zostaly „spalone”, odłożą się bowiem w postaci tkanki tłuszczowej, bez wzgledu na fakt, iż pochodzą ze zdrowych produktów, a nie z ciastek albo chipsów. Oceniając wartość odżywczą grupy warzyw oraz owoców, należy poza zawartościa w nich składników odżywczych brać pod uwage ich spożycie. Ziemniaki na przykład zawieraja mniej witaminy C niż natka pietruszki, sałata czy może szpinak, ale udział ziemniaków w diecie może być także pare razy większy niż natki. Stanowią one zatem dobre źródło witaminy C, pod warunkiem że zostaly prawidłowo przygotowane (niemoczone w wodzie po obraniu, zalane wrzątkiem do gotowania, nieprzetrzymywane w cieple nadto długo). Dotyczy to również szczególnie warzyw oraz owoców z importu, nieporównywalnie gorszych niż sezonowe produkty od zaufanego rolnika. Poza tym według tradycyjnej medycyny chińskiej niektóre warzywa oraz zdecydowana większość owoców, przynajmniej w wersji surowej, wychładzają organizm – i dlatego w naszych warunkach klimatycznych nie należy ich spożywać po sezonie. Oto siedem warzyw oraz owoców, z ktorych warto zrezygnować zimą. Spożywanie warzyw oraz owoców nie zapewni nam idealnej sylwetki, ale nie oznacza to, że jedzenie ich może być pozbawione sensu. Pamiętajmy, że skutecznia dieta bogata w te naturalne produkty posiada korzystny wpływ na wygląd oraz chroni organizm przed skutkami niedoboru witamin oraz skladników mineralnych. Jak wynika z powyższego podziału, jabłka – wbrew powszechnym poglądom – należa do grupy owoców zawierających małą ilość witaminy C. Mają jednakże dużą wartość żywieniową ze względu na zawartość pektyn i składników mineralnych (pektyny przyczyniają sie do zmniejszenia stężenia cholesterolu we krwi). Podobnie duża ilość pektyn znajduje się w burakach. Ogórek pochodzi z Indii oraz uprawiany może być od ponad 3000 tys. lat. Do Europy trafił więc już w czasach starożytności, ale jego szklarniową uprawę zapoczątkował Ludwik XIV w ogrodach Wersalu w XVII w. Obecnie ogórek znany może być w ponad 100 odmianach. Tradycyjnie zajadamy się nim latem. Stanowi on jedną z podstaw orzeźwiających sałatek. Oparte na tym warzywie potrawy w rodzaju mizerii czy może tzatzików (sos z ogórków, czosnku oraz jogurtu) doskonale sprawdzaja się w upalne dni oraz przyjemnie schładzają organizm. No właśnie, schładzają – jedynie czy może akurat tego nam potrzeba zimą? Tym bardziej że ogórek nie posiada najlepszej prasy skoro chodzi o wartości odżywcze. Owszem, posiada silne właściwości alkalizujące – co może być dużą zaletą, biorac pod uwagę zakwaszający charakter większości produktow spożywczych. Jednakże niewiele znajdziemy w nim witamin oraz minerałów, za to również dużo wody, która stanowi 96 proc. masy tego warzywa. Do najzasobniejszych w witaminę C warzyw zaliczamy: kapuste, kalarepę, jarmuż, koper, nać pietruszki, botwine, szczypior, szczaw. Do najzasobniejszych w witaminę C owoców zaliczamy: porzeczki, truskawki, poziomki, maliny, agrest, jeżyny, czarne jagody. Myśląc o zwiększeniu zawartości blonnika pokarmowego w diecie, należałoby wybierać do spożycia suche nasiona roślin strączkowych, brukselkę, kapuste, kalarepę, brokuły, zielony groszek, porzeczki, agrest, jeżyny, maliny i suszone morele oraz śliwki. Dla jednych będą to rownież owoce oraz warzywa przynoszące ulgę w postaci regularnych wyprożnień, jednakże u innych powinny sie przyczyniać się do uczucia dyskomfortu w jamie brzusznej ze względu na działanie wzdymające (ci powinny je uznać za niezdrowe oraz wykluczać z diety). Według rankingu organizacji Environmental Working Group szpinak może być jednym z najbardziej skażonych pestycydami warzyw. W badanych próbkach znaleziono m.in. wysoką zawartość kadmu, toksycznego związku uszkadzającego nerki, zaburzajacego czynności układu krażenia i przyczyniającego sie do powstawania anemii oraz osteoporozy. W szpinaku występuje również wysokie stężenia insektycydow, takich jak permetryna, dimetoat czy może DDT (dichlorodifenylotrichloroetan). To również prawdpodobnie wystarczające argumenty za tym, by poczekać na sezon oraz zaopatrzyć sie w to rownież warzywo z pewnego źródla.

Jak wiadomo warzywa bogate w prowitaminę A to: szpinak, koper, nać pietruszki, botwina, dynia, marchew, pomidory, rzepa. Z owoców to: morele, melony, wiśnie, czereśnie. Ostrożność w spożyciu szpinaku warto zachować też z innych powodów. Roślina ta zawiera szczawiany, wiążące niezwykle ważny dla naszego zdrowia wapń oraz utrudniające jego przyswajanie w organizmie. Mówiac o zdrowych warzywach, należy podkreślić, że to również takie, ktore zawierają potas, np. ziemniaki, fasola, pomidory oraz ich przetwory (koncentraty, sosy, soki), buraki, soja, kabaczek, szpinak, soczewica. Walory cenne dla zdrowia powinny być też jednakże pomniejszone zastosowaniem do owych warzyw tłustych sosów (majonezowych, z dużą ilością śmietany, a także oleju czy może oliwy) – dodają niepotrzebnych kalorii. Cytrusom przypisujemy cudowne właściwości uodparniajace dzięki rzekomo wysokiej zawartości witaminy C. Aż tyle że lepsze źródła kwasu askorbinowego znajdziemy we własnym ogródku. Może być nim choćby pietruszka albo czarna porzeczka. Wciąż jeszcze więcej zawierają jej owoce dzikiej róży oraz glogu, krzewy występujące pospolicie na terenie całej Polski. Cytrusy jak najbardziej powinniśmy spożywać zimą – skoro jesteśmy akurat na wczasach w Hiszpanii, gdzie można zrywać je prosto z drzewa. Witaminy pełnią w naszym organizmie szereg ważnych funkcji fizjologicznych. W warzywach oraz owocach występują blisko wszystkie składniki mineralne niezbędne dla rozwoju oraz życia naszego organizmu. Warzywa kapustne sa doskonałym źródłem witaminy C, zarówno w postaci świeżej, jak oraz kiszonej. Warzywa tej grupy zawierają dużo folacyny oraz innych witamin z grupy B i witaminę E, a spośród składników mineralnych stosunkowo dużo siarki, manganu, molibdenu, jodu, kobaltu, selenu oraz chromu; ponadto wapń, żelazo, cynk oraz potas. W kapuście znajdują sie też białka, stanowiące m.in. źródło cennych aminokwasów metioniny oraz lizyny. Z cukrów występują w niej glukoza, fruktoza, sacharoza i dość duże ilości błonnika pokarmowego. Wydaje się więc, że są to również warzywa ze wszech miar pożyteczne dla zdrowia. Z jednej strony w kapuście wykryto substancje, którym przypisuje się działanie ochronne w chorobie nowotworowej – izosiarkocyjaniany oraz glikozydy izosiarkocyjanianowe. Z drugiej jednakże zawiera ona też substancje, które mają działanie wolotwórcze (powiekszenie tarczycy): goitrynę oraz progoitrynę, oraz z tego względu potrawy z kapusty nie są polecane chorym cierpiącym na zaburzenia czynności tarczycy i u osób zamieszkujących tzw. tereny endemiczne z niedoborem jodu w środowisku (w wodzie, glebie, roślinach). Dlaczego warto jeść owoce oraz warzywa tak często? Dlatego, że są niezastąpionym źródłem witamin oraz soli mineralnych, bez ktorych organizm nie może prawidłowo funkcjonować. Sam jeden niestety ich nie wytwarza (wyjątek – witamina D) ani nie potrafi magazynować. Większość owocow to również wartościowe źródło witaminy C. Owoce o pomarańczowej oraz żółtej barwie (brzoskwinie, morele, śliwki) są wyśmienitym źródłem beta-karotenu, który przekształca się w organizmie w witaminę A. Pomarańcze, mandarynki, awokado oraz melony zawierają kwas foliowy, a banany witaminę B6. Warzywa są cennym źródlem witamin: C (papryka, brukselka, kapusta), E ( brokuły, szparagi, sałata, szpinak), A (dynia, szpinak, botwinka, marchew) i witamin z grupy B (kiełki soi, kukurydza).

Pamiętaj – postaw na regularne jedzenie owocow oraz warzyw, by organizm poprzez caly dzień korzystał z zawartych w nich cennych składników. Wyrabiaj zdrowe nawyki oraz w sobie, oraz w dzieciach. Zadbaj by np. zawsze rano pić szklankę soku, na drugie śniadanie zjadać jabłko, w porze obiadu dużą porcję gotowanych warzyw, na podwieczorek banana, a na kolację miseczkę surówki. Ważnym składnikiem warzyw oraz owoców może być błonnik, ktory ułatwia wydalanie z organizmu niestrawionego pokarmu. Warzywa bogate w blonnik to również min.: kalafiory, kapusta, brokuły, brukselka, groch, fasola, natomiast owoce to również np. jabłka, grejpfrut. Nie należy zapominać o pestkach słonecznika oraz dyni. Stanowia one cenne źródło niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Zawierają też dużo białka oraz blonnika pokarmowego. Sa dobrym źródlem witaminy A oraz E (zwłaszcza pestki słonecznika) i witamin z grupy B, a rownież minerałów: potasu, fosforu, magnezu, żelaza oraz cynku (pestki dyni zawierają dodatkowo wapń oraz lecytynę). Jako dobre źródło witamin oraz soli mineralnych powinny służyć zdrowiu. Sa jednakże produktem wysokokalorycznym (100 g pestek slonecznika – ok. 582 kcal, 100 g pestek dyni – ok. 559 kcal), i dlatego powinny stanowić jedynie dodatek do kanapek, sałatek oraz surówek. W przeciwieństwie do niektórych owoców, które ze względu na dużą zawartość cukru sa dość kaloryczne, warzywa nie tuczą. Są tanie, dostępne, różnorodne, smaczne, możesz jeść je do woli. Niektore gatunki warzyw oraz owoców zawierają duże ilości pektyn – substancji ułatwiajacych trawienie i posiadających pewne wlaściwości bakteriobójcze. Odrębnym zagadnieniem może być dobor warzyw oraz owoców pod względem zawartości metali ciężkich, pestycydów (środków ochrony roślin, kontrola ich pozostałości w środkach spożywczych) i azotanow oraz azotynów (np. do warzyw bogatych w azotany należa: sałata, szpinak, rzodkiewka, buraki, marchew; stosunkowo niewiele azotanow kumulują pomidory). Należy zatem wybierać warzywa oraz owoce z bezpiecznych upraw.

Jak radzić sobie ze stresem i uspokoić nerwy

Posted on

Czasami stres daje się nam tak we znaki, że nie wiemy co zrobić. Usilnie szukamy metody na uspokojenie się. Jak to zrobić? Po pierwsze kładź się spać oraz wstawaj o stałych porach – także w dni wolne. Pamietaj, że sen powinien trwać co najmniej 8 godzin. Badania wykazały, że u osób, które śpią krócej, więc już po kilku dniach spada stężenie serotoniny, a prawidłowy poziom tego hormonu może być warunkiem zdrowia psychicznego. Żyjac w ciągłym napięciu, psujemy swoje związki oraz tracimy zdrowie. Chroniczny stres zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy, nadciśnienia oraz wrzodów układu pokarmowego. Powoduje problemy z zasypianiem, osłabia odporność, a u dzieci może zmniejszyć wydzielanie hormonów wzrostu. Są również koszty widoczne szybciej – gołym okiem, na co dzień. Stale poddenerwowane tracimy umiejętność spokojnej rozmowy oraz zrażamy do siebie bliskich jak kobieta z reklamy, której w drodze z pracy do domu wyrosły kolce. Wybuchamy złością, robimy afery o drobiazgi, a potem, kiedy emocje opadną, mamy ogromne wyrzuty sumienia. Poświeć 10 minut na zastanowienie się, co najbardziej Cię stresuje w ciągu dnia. Wypisz wszystko, co Ci przychodzi do glowy.

Cokolwiek, co wywołuje stres powinno być usunięte. Teraz, patrząc na każdy stresor z osobna, zastanów się, czy może możesz jego wyeliminować. Skoro może być taka możliwość, wyrzuć jego ze swojego życia natychmiast. Pomyśl też, jak możesz zapobiegać niektórym sytuacjom. Ja zdecydowałem, że będę wybierał trasy, na których nie posiada korków lub wyjeżdżał z domu na aż tyle wcześnie, by zawsze spokojnie zdażyć na spotkanie. Filiżanka naparu systematycznie pita przed snem ukoi nerwy, pozwoli zasnąć, uspokoi szybkie bicie serca, zmniejszy uczucie niepokoju oraz paniki. Miętę, korzeń kozłka, rumianek, szyszki chmielu, dziurawiec, lipę – te ziółka warto stosować w rożnorodnych formach: naparów albo dodatków do potraw. Rumianek może być najszerzej stosowana oraz najlepiej udokumentowaną medycznie rośliną na świecie. Pośród wielu jego zastosowań znajduje sie rownież działanie uspokajające. Można jego używać w stanach niepokoju, pobudzenia, histerii, nocnych koszmarów oraz bezsenności. Niektóre związki zawarte w rumianku, łączą się z tymi samymi receptorami w mózgu co valium. Badanie przeprowadzone na uniwersytecie w Pensylwanii w 2010 roku wykazalo, że u osób cierpiacych na tzw. zespól lęku uogólnionego, którym poprzez osiem tygodni podawano rumianek, znacząco zmniejszyły się objawy takie jak widzenie wszystkiego w czarnych barwach, irytacja, ataki paniki. Skoro zatem chcesz się uspokoić, zaparz sobie rumianek albo suszone kwiaty tej rośliny dodaj do zwyklej herbaty. A najlepiej pij taki napar regularnie. Pospaceruj 10 minut. Spacer pomoże dotlenić organizm a to także pomoże ci wyzbyć się złej energii oraz się uspokoić. Pozbadź sie negatywnych myśli. czesto stresujemy się także wtedy, kiedy nie znajdujemy się w jakiejś typowo stresującej sytuacji. Dzieje sie tak dlatego, że sami się nakręcamy- mowimy do siebie w nerwowy sposób, mamy same czarne oraz nieprzyjemne myśli. Twoje myśli sa ściśle sprzężone z Twoją fizjologią oraz kiedy myślisz o rzeczach stresujących, Twoje ludzkie ciało sie stresuje. Mieśnie zaczynają Ci się napinać, czoło się marszczy, wydziela sie kortyzol. Dzieki zmianie strategii myślenia możesz pozbyć się owych negatywnych myśli oraz zamienić je w pozytywne. Twoje ludzkie ciało będzie odpowiadało na takie myśli odprężeniem oraz wyluzowaniem. Denerwujqc się, odruchowo wstrzymujemy oddech. Takie zachowanie, chociaż naturalne, potęguje jedynie uczucie zdenerwowania, bo zwieksza napięcie mięśniowe w okolicach klatki piersiowej i zmienia nasycenie krwi tlenem. I dlatego każdego ranka, po przebudzeniu oraz przeciągnięciu się, warto wykonać pare głębokich wdechów z rozszerzeniem klatki piersiowej. Wstrzymujemy oddech na 3-5 sekund, po czym powoli wypuszczamy powietrze. Tego rodzaju ćwiczenie należy powtórzyć 5 razy. Można je wykonywać pare razy dziennie, także siedzac w pracy. Podczas wielogodzinnych medytacji mnisi buddyjscy zachowują spokojny, ale jednocześnie jasny umysł. Jednym z powodów takiego stanu może być też L-teanina, aminokwas zawarty w liściach zielonej herbaty. Badania pokazują, że potrafi on zahamować rosnące tętno oraz ciśnienie krwi, posiada działanie uspokajające, zmniejszające stres oraz niepokoj, stabilizujące nastroj. W jednym z badań naukowych osoby, którym podano 200 mg L-teaniny, byly spokojniejsze oraz bardziej skoncentrowane niż te, które jej nie przyjmowały. Żeby uzyskać taką dawkę z zielonej herbaty trzeba wypić dużo jej filiżanek (nawet kilkanaście). Dobre skutki przynoszą nie mniej jednak również mniejsze ilości L-teaniny, zatem możesz zacząć od wypijania np. trzech kubków dobrej zielonej herbaty dziennie. Posłuchaj instrumentalnej muzyki relaksacyjnej. Muzyka ta wyciszy twoj umysł oraz pozwoli zapomnieć o czynnikach wywołujacych stres. Czy może w pracy, czy może w domu – bałagan zawsze potrafi zestresować. Nie wiemy, co gdzie jest; szukamy dokumentów, kiedy są nam potrzebne natychmiast; gubimy główne rzeczy. Także skoro akurat nic nie zgubiliśmy, sam jeden widok bałaganu wywołuje chaos w głowie.

I właśnie dlatego dbaj o porzadek. Jak jedynie widzisz, że Twoje biurko albo szafka tego wymaga, poukładaj to wszystko na swoje miejsce. Zorganizuj przestrzeń, w której pracujesz albo odpoczywasz. Twój umysł bedzie mógł się wtenczas z łatwością odprężyć. Dobrze może być medytować wkrótce po przebudzeniu, by bardzo dobrze nastroić się na caly dzień. Zaleca się, by codziennie poświęcać na ćwiczenia aż tyle samo czasu. Lepiej bowiem medytować regularnie poprzez 15 minut dziennie niż jedynie od czasu do czasu. Chmiel – ów sam, ktory występuje w piwie, co nie oznacza, że posiada ono właściwości uspokajajace. Ale olejki eteryczne zawarte w szyszkach tej rośliny – więc już tak. Ich działanie może być także silniejsze niż związków zawartych w melisie oraz walerianie (najlepsze działanie daje połaczenie owych roślin). Właściwości uspokajające oraz nasenne posiada więc już sam jeden aromat szyszek chmielu. I dlatego osobom mającym problemy ze snem zaleca sie nie jedynie picie naparów, ale również spanie na poduszce, do wnetrza ktorej włożone są szyszki chmielu (ale uwaga, ich zapach może również obniżać popęd płciowy). Wszyte w poduszkę szyszki powinny działać poprzez ok 1-2 miesięcy (dopoki czuje się ich aromat). Przestań myśleć o rzeczach, które cię stresują. Staraj sie czymś zająć, by oderwać umysł od nieprzyjemnych myśl. Tak jak medytacja, regularne drzemki obniżają poziom kortyzolu w organizmie. Często stres wynika ze nadto małej ilości snu. Prostym ćwiczeniem medytacyjnym może być powtarzanie w myślach konkretnego słowa oraz skupienie na tym uwagi. Sprzyja to także odprężeniu oraz oderwaniu od natrętnych myśli. Wybierz zatem słowo, ktore bardzo dobrze Ci się kojarzy, np. spokój, radość, bezpieczeństwo. Rytmicznie oddychajac, powtarzaj je w myślach – raz wykonując wdech oraz następny raz przy wydechu. Powtarzaj je, aż poczujesz, że Twoje mięśnie się rozluźniaja, a umysł wycisza. Ziołowe środki zmniejszające lęk oraz napięcie nerwowe podzielić można na te, które nie powodują senności (np. L-teanina) oraz na takie, ktore ją wywołują. Waleriana, czyli kozłek lekarski, należy do tej drugiej grupy. Często polecana może być osobom, które meczy kłopot bezsenności. Zapach waleriany może być odstręczający, i dlatego rzadko używana może być jako napój czy może herbata. Większość osób woli przyjmować ja pod postacią kapsułek albo nalewek. Skoro chcesz spróbować, czy może waleriana przyniesie ulge również tobie, zażyj ją wieczorem, ale nie przed wyjazdem do pracy! Waleriana może być często stosowana w połączeniu z innymi ziolami uspokajającymi, jak chmiel, rumianek oraz melisa. Przestań mówić o tym co było oraz przeżywać rzeczy ciagle na nowo. Skoro istnieje taka potrzeba skonsultuj się z psychologiem. Postaraj się zapomnieć o przeszłości oraz żyć teraźniejszością. Pamiętam, że kiedyś miałem zwyczaj robić parę czynności jednocześnie. Na komputerze pisałem pewien tekst, w międzyczasie pakowałem coś tam do wysyłki na pocztę, oglądałem kątem oka telewizję, a do tego wciaż jeszcze rozmawiałem poprzez telefon. Taki zwyczaj może produkować dużo stresu w Twoim życiu. I dlatego zawsze zajmuj się jedną rzeczą naraz. Brak stresu to także może być jedynie jedna z zalet takiego podejścia. Kiedy wykonujesz jedną rzecz naraz, to także jej poświęcisz najwięcej uwagi oraz zrobisz ja szybciej oraz lepiej. Kiedy robisz parę rzeczy jednocześnie to także nie dość, że w sumie zajmie Ci to także dużo więcej czasu, to także wciąż jeszcze będą one wykonane gorzej jakościowo. Gdy nerwy Cię zżerają, pomoc może matematyka. Liczenie wstecz, czyli na przyklad od 100 do 1, sprzyja wyciszeniu koncentracji. Można również rozwiązywać proste zadania matematyczne w pamięci. Odejmowanie, dodawanie, mnożenie oraz dzielenie również pomogą nam się uspokoić. Kubek herbaty z melisy to także idealny sposób na skołatane nerwy oraz bezsenność. Wiedziano o tym więc już w średniowieczu. Napar z tej rośliny używany był do zmniejszenia niepokoju oraz ułatwienia zasypiania. Badania prowadzone na Uniwersytecie Newcastle w Wielkiej Brytanii wykazaly, że ochotnicy, ktorym podano dawkę 600 mg wyciągu z melisy, byli bardziej spokojni oraz zrównoważeni niż ci, którzy przyjęli placebo. Warto wiedzieć, że melisa poprawia również pamięć oraz zwiększa zdolność koncentracji uwagi. Nie można nie mniej jednak przesadzać, bo przyjmowanie jej w nadmiarze, może prowadzić do odczuwania zwiększonego niepokoju. I dlatego spożywanie melisy warto rozpocząć od mniejszej dawki oraz dopiero w następnej kolejności ewentualnie ją zwiększać. Oddychaj głęboko oraz powoli. Głębokie oddychanie pozwoli ci sie odstresować w zaledwie parę minut. Ćwiczenia sprawią, że bedziesz czuł się dużo, dużo lepiej. Ruch powoduje wydzielanie się w mózgu endorfin, hormonów szcześcia. Poza tym sprawia, że jesteś zdrowy.

Jak wiadomo dolegliwości również potrafią być też wielkim źródłem stresu, warto zatem im zapobiegać. Dieta osób wyczerpanych nerwowo powinna być też bogata w witaminy z grupy B. Niski ich poziom powoduje szybkie meczenie sie oraz bezsenność. Lekarze zalecaja przyjmowanie 50-100 mg każdej z witamin z grupy B dziennie. Ograniczmy jednocześnie picie kawy oraz mocnej herbaty i ilość zjadanych slodyczy. Jadłospis powinien być też bogaty w świeże owoce oraz warzywa, ziarna, orzechy. Lekko odurzający (ale bezpieczny) aromat lawendy posiada działanie odprężające oraz uspokajające, o czym wiedziano więc już w starożytnym Rzymie. Prawdopodobnie może być to także zasługa linalolu, związku chemicznego, który osłabia czynności ośrodkowego układu nerwowego. Badania przeprowadzone na pacjentach gabinetów stomatologicznych wykazały, że ci z nich, ktorzy wdychali zapach lawendy w poczekalni, byli bardziej spokojni siedzac na fotelu dentystycznym. Skoro zatem chcesz ukoić swoje nerwy, ustaw wiązankę z gałazek tej rośliny w pokoju, w którym dużo przebywasz lub zaszyj jej suszone kwiaty w poduszce. Ułatwi to także zasypianie oraz pomoże w odprężeniu sie. Wolno policz do dziesieciu. Liczac skupiaj się na każdej z cyfr. Ta technika pomoże ci uniknąć powiedzenia albo zrobienia czegoś, czego będziesz poźniej żałować. Czasem zdarza się tak, że źródłem stresu są nie konkretne wydarzenia, ale nasze myśli na ich temat. Jesteśmy w stanie i dlatego przygotowałem 5-dniowy kurs Myśli pod kontrolą, dzięki któremu nauczysz się umiejętności panowania nad nimi. Napięte do ostatnich granic może ukoić rownież uciskanie odpowiednich punktów na stopach. Jeden z nich może być na wierzhu stopy, w miejscu, w którym duży paluch schodzi się z drugim palcem. Skoro ów punkt będziemy uciskać np. kciukiem poprzez trzy minuty, niemal natychmiast da się odczuć odprężenie. Zabieg ow jesteśmy w stanie powtarzać dwa-trzy razy w ciągu dnia. Wiesz wiec już pewnie, że kwasy tłuszczowe omega są dobre dla serca, ale nie wiesz może, że chronią również przed depresją oraz wpływają na eliminację rozdrażnienia oraz niepokoju. W badaniach przeprowadzonych w Instytucie Badań Medycyny Behawioralnej na uniwersytecie w Ohio, poddawani obserwacji studenci, ktorzy poprzez 12 tygodni regularnie przyjmowali kwasy tluszczowe omega 3, odczuwali zdecydowanie mniejszy lęk przed egzaminem niż ci, którzy ich nie spożywali. Eksperci zalecaja, by niezbędne nam kwasy tłuszczowe omega dostarczać przede wszystkim w postaci naturalnej, a jedynie w wyjątkowych przypadkach ratować się suplementami. Najlepszym źródłem owych kwasów sa oleje roślinne (rzepakowy, lniany oraz sojowy), ryby morskie (łosoś, sardynki), a również żóltko jaj, nasiona soi oraz orzechy włoskie. Używaj pozytywnej afirmacji. Mówienie do siebie może być wspaniałym narzędziem, ktorego można używać w każdym momencie – także wówczas, kiedy czujesz, że zaczynasz tracić nad sobą kontrolę. Po prostu mów do siebie w myślach: Jestem spokojny; Nic nie może być w stanie wyprowadzić mnie z rownowagi; To także to wszystko może być nieważne itp. Obniżona koncentracja, stres, niepowodzenia. To także częste czynniki, ktore sprawiaja, że sięgamy po papierosa. Wydaje nam się, że paląc, uspokajamy sie. To także nie mniej jednak pozorny spokój – ostrzegaja naukowcy. Udowodniono bowiem, że papierosy nie mają wpływu na faktyczny stan naszych nerwów oraz nie są dobrym środkiem na zwalczanie stresu. Rozluźnienie spiętego karku osiągniemy, kładąc prawą dłoń na lewym rameniu przy szyi. Palcami oraz nasadą dłoni ugniatamy oraz ściskamy mięśnie, posuwając się w stronę ramienia oraz z powrotem. Następnie kladziemy dloń z tyłu na karku oraz masujemy w górę szyi do podstawy czaszki oraz z powrotem. To wszystko powtarzamy po drugiej stronie. Zjedz coś, byle żwawo – to także powszechne, że ludzie głodni są bardziej niespokojni oraz poirytowani. Skoro odczuwasz nagły atak lęku, może to także oznaczać po prostu, że spada ci poziom cukru we krwi. Rada? Zawsze miej ze sobą jakąś zdrową przekaskę. Możesz zjeść np. garść orzechów wloskich lub mały kawałek gorzkiej czekolady, popij to także szklanką wody lub herbaty. W dłuższej perspektywie kluczem do redukcji stresu może być odpowiednia dieta. Staraj sie jeść jak najwięcej produktów nieprzetworzonych, wybieraj chude mięso, ryby, owoce oraz warzywa (zwłaszcza liściaste jak szpinak, kapusta), które zawierają dużo kwasu foliowego.

Picie kawy a zdrowie

Posted on

Ci, którzy po przeczytaniu tytułu liczyli na to, że utwierdzą się w przekonaniu że ich nałóg picia kawy ma pozytywny wpływ na organizm i jest uzasadniony medycznie – zawiodą się. Niestety, większość ze zbadanych właściwości kawy sugeruje by znacznie ograniczyć jej spożycie. Kawa to napój z ziaren kawowca. Pochodzi z Etiopii oraz kiedy kawa trafiła do Europy, sprzedawcy innych napojów starali się więc już na starcie zniszczyć konkurencje oraz rozpowszechniali o niej najdziwniejsze informacje. Gazety donosily, że kawa to także nie wywar z zamorskich roślin, ale np. „syrop z sadzy zrobiony” lub „odrażający wywar ze starych butow”. Kawę znano wiec już w IX wieku w Persji. Jak to także głosi arabska legenda odkrył ją pasterz imieniem Kaldi w górskiej wiosce Kaffa. Zauważył on, że owoce kawy podjadały kozy, których doglądał. Ku jego zdziwieniu zwierzęta te po takim posiłku były wyjątkowo żywe oraz skore do harców. Postanowił sam jeden spróbować tego nieznanego owocu, który jak sie okazało poprawił mu humor. Nie omieszkał poinformować wszystkich w wiosce o swoim cudownym odkryciu. Kościól potępiał picie kawy oraz głosił, iż to także grzeszna przyjemność.

Już jedna przecietna filiżanka kawy zawiera okolo 95 mg kofeiny, a małe espresso 64 mg. Spożycie nadto dużych ilości kofeiny powoduje uczucie niepokoju, lęku, rozdrażnienia. Kofeina może być kwasem o pH równym 5.5. Organizm traktuje kofeinę tak jak truciznę – stara się ją zneutralizować wydzielając zasadowe substancje buforowe, w wyniku czego czujemy pobudzenie. Także trzy filiżanki kawy, albo 300 mg kofeiny potencjalnie powinny spowodować atak serca. Jedna kropla czystej kofeiny lub 2 gramy kofeiny w proszku zabije cię natychmiast. Badania nad wplywem kawy oraz herbaty na organizm prowadzono więc już dawno temu. Podobno król Szwecji Gustaw III postanowil osobiście sprawdzić szkodliwość tychże, ale nie na własnym organizmie. Dwom skazanym na śmierć bliźniakom zamienil wyrok na dożywocie, pod warunkiem że każdy z nich bedzie codziennie spożywał parę filiżanek napoju – jeden kawy, a drugi herbaty. Poza tymi napojami mieli jednakowe, przyzwoite warunki życia. Celem doświadczenia było sprawdzenie, który z nich dłużej pożyje oraz w jakich męczarniach umrze. Lata mijały, a panowie żyli sobie dość spokojnie, chociaż w zamknięciu. Zmarl lekarz nadzorujący więźniów, w następnej kolejności drugi, a w końcu odszedł również Gustaw III. Bliźniacy żyli nadal. Pierwszy z nich zmarl w wieku 83 lat – ow pijący herbatę. Jak widać, kawa wcale nie zabija ani nie przyczynia sie do przedwczesnej śmierci. Ale zawarty w kawie metyloparation to także jeden z najbardziej niebezpiecznych pestycydów. To także środek insektobójczy używany do zwalczania plag dotykających uprawy roślinne. Metyloparation może być szkodliwy nie jedynie dla człowieka, ale również dla ptaków, ryb i ssaków. Pomimo trujacych właściwości nadal znajduje zastosowanie w wielu krajach na świecie. Malo kto wie, że kawa oprocz pobudzajacej kofeiny zawiera masę innych substancji. W jej skład wchodzi przede wszystkim witamina P (która polepsza wchłanianie witaminy C), jak też witaminy z gruby B (które działają korzystnie na system nerwowy). W kawie znajdziemy również około trzydziestu kwasów organicznych, które wraz z kofeiną wpływają na lepsze trawienie. Stąd również kawa po posiłku może być dobrym pomysłem, a kawa w nadmiarze może spowodować rozwolnienie. Warto rownież wspomnieć, że napoj z Kaffy może być też bogaty w jakże modne oraz zbawienne w swoim działaniu antyoksydanty. W świecie medycznym przeważa pogląd, by ograniczać picie kawy, bo zawiera ona kofeinę odpowiedzialna za nadciśnienie oraz dolegliwości serca. Współczesne badania kliniczne wykazują jednak, że umiarkowane picie kawy nie musi niekorzystnie działać na system sercowo-naczyniowy. Nie mniej jednak Endosulfan to także jeden z pestycydów używanych przeciwko kornikom drzew kawowych, które często niszcza plantację kawy. Związki endosulfanu bardzo dlugo rozpuszczaja sie w ziemi, pozostając w niej poprzez dużo lat, i dlatego również prowadza do śmierci wielu zwierzat. Endosulfan niszczy system nerwowy, gonady, nerki, wątrobę – ostatecznie powodując śmierć. Jednakże kawa pita z umiarem nie może być szkodliwa dla układu krwionośnego oraz serca. Jednakże szczególną ostrożność powinny zachować osoby z nadciśnieniem tętniczym (kawa – chociaż nieznacznie – ale podnosi ciśnienie krwi).

Jak wiadomo dobrą metodą na zlagodzenie działania kawy będzie dodanie do niej mleka albo śmietanki. Nie posiada również żadnych przeciwwskazań do picia kawy poprzez osoby chore na cukrzycę. Kawa zaczyna działać wkrotce po wypiciu: podnosi ciśnienie tetnicze oraz poziom katecholamin, nasila produkcję moczu w nerkach oraz soków trawiennych w żołądku. Maksymalną zawartość kofeiny w surowicy krwi obserwujemy zazwyczaj po 30-120 minutach od wypicia napoju. Kawa nie zawiera antyoksydantów – to także utleniacz, który aktywuje mechanizmy buforujace organizmu oraz jednocześnie pozbawia nas cennych składników mineralnych takich jak wodorowęglan sodu oraz potasu. Kawa posiada dzialanie przeciwalergiczne. Otóż kofeina redukuje wydzielanie histaminy (organizm w momencie zetkniecia z alergenem produkuje więcej histaminy, której zwiekszona obecność powoduje reakcję alergiczną). Poza tym działa ona rozkurczowo na drogi oddechowe, a co za tym idzie ulatwia oddychanie. I dlatego rownież osoby chore na astmę mogę po nią sięgać bez wyrzutow sumienia. Wieść gminna niesie (chociaż tutaj wciąż jeszcze nauka nie posiada oficjalnego stanowiska), że kawa to także dobry „profilaktyk” dolegliwości nowotworowych. Niezależnie od tego czy może to także prawda – sama wiara w to także powinna zadziałać. Placebo to także mocny lek. Zawarte w kawie polifenole zwalniaja procesy starzenia, zapobiegają odkładaniu sie cholesterolu w naczyniach krwionośnych, zmniejszając zagrożenie miażdżyca, zawałem serca oraz udarem mózgu. Działaja też przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i opóźniają rozkład witaminy C w organizmie. Najwiecej polifenoli może być w kawie palonej, bo aż 8 proc. Wypijając filiżanke kawy, przyswajamy też 40 mg witaminy PP (10 proc. dziennej normy) oraz 300 mg potasu (10 proc. zapotrzebowania). Poza tym blisko 20 proc. naparu kawowego stanowi błonnik pokarmowy, który po 20 minutach od wypicia napoju zwiększa perystaltykę jelit, co ulatwia wypróżnienia, zmniejszając ryzyko zachorowania na nowotwory jelita grubego. Pod wpływem kofeiny ludzki żołądek zmuszony może być do produkcji dwuweglanu sodu, który zwiększa poziom kwasu solnego, co w konsekwencji prowadzi do refluksu żołądkowego, dolegliwości refluksowej przełyku, wrzodów oraz raka żołądka. Częste picie kawy z pewnością nie pomoże w zachowaniu białego uśmiechu. Nie mniej jednak paradoksalnie okazuje się, że zmielona ziarna można stosować jako naturalny środek wybielający (po prostu nakładamy zmieloną kawę na palec albo szczoteczkę oraz jedziemy z tym koksem). Ponadto taka kuracja posiada też dobry wpływ na krwawiace dziąsła. To także lepszy oraz bezpieczniejszy sposób od używania przeróżnych wybielaczy do zębów wątpliwej jakości. Nie posiada badań wskazujących, że kawa wypijana w umiarkowanych ilościach zwiększa ryzyko arytmii, zawału serca oraz nadciśnienia tętniczego. Dowodem na to także są opublikowane w „JAMIE” wyniki dużego badania obejmującego ponad 85 tys. amerykańskich kobiet w wieku 34-59 bez dolegliwości wieńcowej, udaru mózgu oraz dolegliwości nowotworowej w wywiadzie. Poprzez 10 lat obserwacji nie stwierdzono, by kawa u badanych kobiet istotnie statystycznie zwiekszała ryzyko zachorowania na chorobę wieńcową. Kawa nasycona może być protonami/jonami wodoru, ktore kradną naszą energię oraz sprawiają, że po okresie stymulacji stajemy się zmęczeni. Sięgamy zatem po następną filiżankę, by znowu dodać sobie energii – tak jesteśmy w stanie rozwija się uzależnienie od kofeiny. Długotrwałe picie kawy uruchamia niebezpieczny łańcuch objawów – w kolejności najpierw oslabienie, podrażnienia, stany zapalne, owrzodzenia, a ostatecznie degeneracja albo rak. Kawa podnosi ciśnienie, w skrajnych przypadkach może powodować zmienność nastroju, albo drgawki. Tak jak wspomniałem wcześniej można złagodzić działanie kofeiny dodajac do kawy mleka albo śmietanki.

Niestety przedawkowanie kofeiny z kolei (około 10g – jedna filiżanka zawiera od 50 do 330 mg) prowadzi najczęściej do migotania komór serca oraz śmierci. To także naturalnie skrajny przypadek oraz aby przedawkować kofeine pijąc kawę trzeba by wypić minimum 30 filiżanek. Inne duże badanie (23 tys. osob badanych, 12 lat obserwacji) przeprowadzone w tym samym czasie oraz opublikowane w „British Medical Journal” ocenialo ryzyko wystąpienia zawału mięśnia sercowego albo incydentu dusznicy bolesnej w zależności od ilości wypijanej kawy. Okazalo się, że u „nałogowych” amatorow kawy (pijących więcej niż 9 filiżanek na dobę) obserwowano 1,7 razy większe ryzyko wystąpienia ostrego incydentu wieńcowego niż u pijacych mniej niż 1 filiżanke na dobę. Spożywanie także do 5 filiżanek na dobę nie zwiększało natomiast takiego ryzyka. Badanie to także wykazało również, że stosowanie filtra istotnie obniża stężenie lipidów w zaparzonej kawie. awa podwyższa poziom cholesterolu. Dlaczego? Bo ów popularny czarny napój zawiera kwasową substancje – cafestol, który może być bezpośrednio odpowiedzialny za wzrost poziomu cholesterolu w organizmie. Cafestol zaburza regulację metaboliczną cholesterolu poprzez blokade ważnych receptorow jelitowych. Zwiększając ilość kawy w organizmie, podwyższamy jednocześnie poziom cholesterolu. Kawa posiada dzialanie moczopędne, wypłukuje też z organizmu magnez, żelazo oraz wapń. I dlatego rownież dobrym zwyczajem może być wypić po kawie szklanke wody mineralnej, aby uzupełnić mikroelementy oraz zapas płynów w organizmie. Należy również pamiętać, że kawa pobudza wydzielanie kwasu żołądkowego, zatem osoby cierpiace na nadkwasote powinny jej niestety unikać. Poza tym nadmierne jej spożycie może prowadzić do niestrawności. W innej pięcioletniej obserwacji amerykańskich kobiet w wieku 40-60 lat ryzyko zawału mięśnia serca też wzrastało dopiero przy konsumpcji powyżej 5 filiżanek kawy kofeinowej dziennie, zarówno w przypadku palących tytoń, jak oraz niepalących. Do podobnych wniosków doszli szkoccy badacze w odniesieniu do kawy oraz herbaty. Przebadali oni 10 tys. ochotników w wieku 40-59 lat, u których nie wykazano związku pomiedzy piciem kawy a zwiększoną zapadalnościa na chorobe wieńcowa. Kawa zaburza alkaliczne pH jelita cienkiego. W konsekwencji kosmki jelitowe “opadają” oraz blokują krypty jelitowe, gdzie odbywa sie proces wchłaniania treści pokarmowych do układu krążenia. Nasza krew nie może być odpowiednio odżywiona, co prowadzi do groźnej niedokrwistości złośliwej oraz hemolitycznej.

Warto dodać, że uszkodzenie kosmków jelitowych utrudnia regenerację kości, mięśni oraz innych organów. Należy również pamiętać, że badania naukowe zwykle skupiaja sie na poszczególnych aspektach związanych ze skutkami spożywania kawy. Jeśli chodzi na przykład o czynności mózgu, okazuje się, że kofeina pełni rolę środka pobudzajacego, ktory może wyostrzyć funkcje poznawcze, nie mniej jednak nie zawsze poprawia pamięć. Tymczasem rozrożnienie to także często pomijane może być w doniesieniach prasowych o badaniach nad wpływem picia kawy na zdolności poznawcze czy może ryzyko alzheimera. Ciekawe są wyniki badania GISSI-Prevenzione Trial obejmującego 11 323 pacjentów, którzy przebyli zawał mięśnia sercowego. Z udokumentowanych incydentów sercowo-naczyniowych około 70 proc. wystąpiło u osób pijacych małe ilości kawy (czyli do 2 filiżanek dziennie). W okresie 3,5-letniej obserwacji pacjentów po zawale serca nie stwierdzono związku pomiedzy spożyciem kawy a wydolnością układu krążenia. W grupie osób spożywających duże ilości ryb, olejów roślinnych oraz owoców obserwowano tendencję do picia mniejszych ilości kawy niż pośród osób mających złe nawyki żywieniowe. Z ponad 1000 zwiazków występujacych w kawie, przebadanych może być jedynie 22. Udowodniono, natomiast, że każdy z owych dwudziestu dwóch związków może powodować raka. W wyniku długotrwałego spożywania napoju komórki oraz tkanki organizmu uodparniają się na znajdujące się w nim związki chemiczne. Co więcej, także po wykształceniu swoistej tolerancji, u konkretnych osob metabolizm kofeiny przebiega z różna prędkością, co uwarunkowane może być genetycznie. I dlatego również określenie konkretnej ilości kawy, po ktorej pojawić się powinny nieprzyjemne efekty uboczne, może być niezwykle trudne. Zjawisko to także tlumaczyć może sprzeczne wyniki wielu badań, takich jak to także skupiające się nad długotrwałym spożywaniem napoju. Z jednej strony, badacze stwierdzili, że u osób wypijających co najmniej 4 filiżanki kawy dziennie ryzyko rozwinięcia cukrzycy typu 2 może być o 50% niższe niż u uczestników unikających napoju. Z drugiej strony jednak, naukowcy ci nie potrafili zdefiniować skutków spożywania mniejszej ilości kawy. Wyniki najnowszych badań wskazują, że może istnieć zlożona, zależna od dawki, zależność pomiedzy piciem kawy a ryzykiem sercowo-naczyniowym. Wykres tej zależności przyjmuje kształt litery J (duże spożycie kawy zwiększało ryzyko). Według innych źródel wykres ów przypomina literę U (zarówno osoby, które pily kawę jedynie okazjonalnie, jak oraz te, które piły napoj w dużych ilościach, były zagrożone wystąpieniem incydentów sercowo-naczyniowych w większym stopniu niż te, które piły kawę codziennie w umiarkowanej ilości). Niektórzy naukowcy twierdzą, że spożycie kawy znacznie podwyższa ryzyko wystepowania dolegliwości układu krążenia. Jednocześnie substancje zawarte w kawie takie jak: cafestol, kahweol oraz homocysteiny podwyższajac poziom cholesterolu we krwi, wpływają negatywnie na system krwionośny. Podsumowując – kawa niekorzystnie dziala na serce. Kawa zawiera setki związków, takich jak kofeina, kwasy fenolowe, minerały i witamina B3, których ilość może być też rożna w zależności od rodzaju ziarna oraz metody parzenia napoju – mówi dr Robert van Dam, adiunkt Wydziału Żywienia Harwardzkiej Szkoły Zdrowia Publicznego. Tymczasem każdy z owych skladników wpływa na organizm ludzki w odmienny sposob. Wyniki badań naukowców z Norweskiego Instytutu Zdrowia Publicznego w Oslo, opublikowane na lamach „Annals of Epidemiology”, wykazały w obserwacji przeszło 51 tys. dorosłych osób, że picie 3 filiżanek kawy dziennie obniża o 40 proc. ryzyko zgonu z powodu marskości watroby, w porównaniu z osobami pijącymi mniejsze ilości kawy. Na razie nie wyjaśniono, jaki jej składnik odpowiada za ochronny wpływ na wątrobę. Zdaniem autorów artykulu, może być mało prawdopodobne, by była to także kofeina. Analiza wyników, w której uwzgledniono też ilość spożywanego poprzez badanych alkoholu, wykazala, że picie 3 filiżanek kawy dziennie w dużym stopniu chroniło przed marskościa wątroby. Kawa posiada negatywny wpływ na system nerwowy i bicie serca – konsekwentnie wskazuje się ja jako czynnik powodujący zaburzenia rytmu serca.

E-papierosy i ich wpływ na zdrowie

Posted on

Co myśleć o e-papierosach w kontekście zdrowia? W Polsce liczba użytkowników tej używki lawinowo rośnie. Dziś może być ich zatem już blisko 1,5 miliona oraz to także ostrożne wyliczenia. Tradycyjny papieros posiada w sobie ponad 5600 różnorodnych zwiazków chemicznych, w tym ponad 400 niezwykle szkodliwych dla zdrowia. E-papieros, a właściwie liquid, ktory może być odparowywany w trakcie jego palenia zawiera nikotynę, wodę, glikol propylenowy albo glicerynę lub mieszaninę owych związków, a również od kilku do kilkunastu substancji zapachowo-smakowych z atestami dopuszczalności do stosowania w kosmetykach oraz artykułach spożywczych. Z tego śladowe ilości może dziesięciu z nich są szkodliwe. W tradycyjnym papierosie może być mnóstwo zwiazków. Choćby tlenek węgla, który powoduje przemiane hemoglobiny w karboksyhemoglobinę, utrudniając proces oddychania oraz funkcjonowanie ukladu sercowo-naczyniowego. W elektronicznym papierosie nic takiego nie wystepuje. Może być on wielokrotnie bardziej bezpieczny dla zdrowia niż papieros konwencjonalny.

Wprawdzie nadana nazwa – e-papieros niejako wymusza użycie określenia „palić”, nie mniej jednak w rzeczywistości w e-papierosach nie dochodzi faktycznie do procesu spalania. Tak naprawdę użytkownicy owych urządzeń wdychają nie dym, a jedynie opary płynu, w którym rozpuszczona może być nikotyna. Badania wykazały brak substancji rakotwórczych takich jak benzen, toluen czy może wielopierścieniowe weglowodory aromatyczne w e-papierosach. Jednocześnie poruszono również kwestię palenia biernego. Może być to także ważny czynnik w debacie publicznej na temat legalności e-palenia. Ilość nikotyny w powietrzu w bezpośrednim sasiedztwie e-palaczy palących e-papierosy może być 10 razy mniejsza niż w towarzystwie palaczy tradycyjnych papierosow. Wnioski są zatem jednoznaczne – palenie bierne w przypadku e-papierosów blisko nie występuje. Oddziaływanie e-papierosów na system krążenia bada dr Konstantinos Farsalinos z Grecji. Z jego badań, przedstawionych na Europejskim Kongresie Kardiologicznym wynika, że elektroniczne papierosy przynajmniej na pierwszy rzut oka nie szkodzą sercu. Jego zespół badał ciśnienie, puls oraz przeprowadzał badanie echograficzne serca dwóm grupom uczestników badania. Oni wszyscy byli palaczami, ale sekcja z nich od co najmniej trzech miesięcy palila jedynie papierosy elektroniczne. Okazało sie, że że palacze e-papierosów wypadli tak jak ludzie niepalacy, zostawiając tradycyjnych palaczy daleko z tylu. Na europejskim zjeździe kardiologów w Monachium dr Farsalinos powiedział, że z badań wynika, iż nie posiada różnic w zakresie parametrów hemodynamicznych pomiedzy osobami niepalącymi a użytkownikami e-papierosów. Istnieje natomiast olbrzymia rożnica zdrowotna pomiędzy palaczami tradycyjnych papierosów, a osobami korzystajacymi z e-papierosow – na korzyść owych ostatnich. Uczeni oceniają, że w dymie tytoniowym może być co najmniej 5000 substancji chemicznych. W e-papierosach ich liczba została zredukowana do zaledwie kilku. Dzięki temu łatwiej ocenić ich potencjalną szkodliwość albo nieszkodliwość.

To jednak nie koniec informacji od naukowców, bo opinie są bardzo różne. Z kolei raport dla japońskiego ministerstwa zdrowia opublikował Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, a dotarła do niego agencja AFP. Z dokumentu wynika, że z elektronicznych papierosów wydziela się rakotwórczy formaldehyd oraz acetaldehyd. Tego pierwszego bylo dużo więcej niż w tradycyjnych papierosach. Steżenie osiąga najwyższy poziom, kiedy spirala grzałki e-papierosa może być najbardziej gorąca. E-papierosy są groźniejsze od zwykłych. Z badań japońskich naukowców wynika, że maja także dziesięciokrotnie większy poziom substancji rakotworczych. No oraz co? Zbyt trudno rzec gdzie leży prawda. Francuscy naukowcy by móc wysnuć takie wnioski, wzieli pod lupe 10 różnorodnych rodzajów e-papierosów. Badania przeprowadzane były pod kątem zawartości toksycznych substancji, dla samego palacza, jak oraz dla osób w jego otoczeniu. Wyniki okazały się zaskakujace. Z dziesieciu testowanych urządzeń, co najmniej trzy z nich byly tak samo rakotworcze jak ich tradycyjni–tytoniowi odpowiednicy – znaleziono w nich m.in. formaldehyd– substancje mocno trującą. Co ważne, bierni palacze e-papierosów, tak samo sa narażeni na szkodliwość ich działania – jak w przypadku normalnych papierosów. Dlatego, naukowcy apelują o wprowadzenie zakazu palenia elektronicznych urządzeń w miejscach publicznych. Naukowcy zwracają uwagę na wciąż jeszcze jedno zagrożenie, idące za e-papierosem. Elektroniczny zamiennik posiada w sobie płynną nikotyne, która może być szalenie niebezpieczna w kontakcie ze skórą, czy może przełykiem. I dlatego nawołuja wszystkich użytkownikow tego urządzenia, by płynną nikotyne, przetrzymywali w miejscu niedostępnych dla dzieci. Zdaniem profesora Tadeusza Orlowskiego, pulmonologa, nieszkodliwość e-papierosów to także mit. – To także takie e-dopalacze. Bo sklad narkotyków bardzo dobrze znamy oraz wiemy co w nich jest. A e-papierosy są niezbadane, nie znamy ich składu, nieznane są substancje ktore tamże są. Światowa Organizacja Zdrowia również uznala e-papierosy za szkodliwe oraz zagrażające właściwym zdrowiu młodzieży. Osobną kwestię stanowia ewentualne skutki codziennego, wieloletniego wdychania glikolu propylenowego oraz gliceryny. Prof. Riccardo Polosa, dyrektora Instytutu Medycyny Wewnętrznej oraz Immunologii Klinicznej Uniwersytetu w Katanii we Włoszech, nie doszukał sie efektów ubocznych poza przemijającą suchością w gardle oraz kaszlem badź reakcją alergiczną na glikol. Glikol może być bezpieczny oraz dokładnie przebadany – stosowany może być przecież m. in. jako nośnik leków wziewnych podawanych po przeszczepach pluc. Nie mniej jednak w przypadku e-papierosów dawki glikolu są większe, przyjmowane w dużych ilościach, często oraz poprzez dlugi czas. W tym miejscu nie wystarczą badania laboratoryjne – zbyt trudno powiedzieć, co okaże się za 20-30 lat. Kłopot biernego palenia w przypadku papierosow elektronicznych może być prostym, by nie rzec prostackim przeniesieniem obaw związanych z paleniem tytoniu w pomieszczeniach zamkniętych. Istotnie: kiedy osoba niepaląca wejdzie do klubu, w ktorym może być aż siwo od dymu tytoniowego, po kilku minutach wyjdzie stamtad, śmierdzac dymem, a jej płuca oraz system krwionośny zareagują. Kiedy nie mniej jednak wyjdzie z także malutkiego pokoju, w którym spedzi parę godzin z palaczem, tfu! – użytkownikiem e-papierosów, jedynie naprawde zazdrosna żona mogłaby wyczuć ślad zapachu. Badania przeprowadzone w Fraunhofer Wilhelm Klauditz-Institut w Brunszwiku wykazaly, że w pomieszczeniu, w którym ktoś inhalował opary nikotyny z e-papierosa, wykryto ślady jedynie nikotyny oraz substancji zapachowych. W samej „chmurce” (zanim trafiła do płuc użytkownika) bylo natomiast czterokrotnie mniej potencjalnie niebezpiecznych substancji niż w dymie papierosowym, co więcej – te, które wykryto, wystepowały również w dużo mniejszym stężeniu. Ponieważ e-papierosy powstały niedawno – w 2003 roku, a pierwsze badania zaczęto prowadzić dopiero niedawno, zbyt trudno może być wypowiadać się na temat ich bezpieczeństwa z pełnym przekonaniem. Wyniki dotychczasowych badań są ograniczone, zarówno pod wzgledem ilości przebadanych osób jak oraz pod wzgledem rozłożenia skutkow w czasie. Oni wszyscy badacze podkreślaja nie mniej jednak zgodnie, że w porównaniu do papierosów tradycyjnych wydają się mniej szkodliwe, ale jedynie wtedy, kiedy używają ich palacze, chcący zerwać z nałogiem.

Ważne informacje o świńskiej grypie

Posted on

Tak zwaną świńską grypę wywołuje jeden wirus, który pojawił się już w 2009 roku. AH1N1 dołączył do wirusów, wywołujących zwykłą grypę sezonową. W tym roku, czyli 2016 odpowiadają za nią trzy wirusy: AH1N1, AH2N3 i B. Tego pierwszego może być najwięcej – odpowiada bowiem za 50–60 procent zakażeń. Na pandemiczne odmiany grypy dostepnych może być parę rodzajów szczepień. Naturalnie nie dają one stuprocentowej ochrony przed zachorowaniem, jednakże znacznie obniżają prawdopodobieństwo zainfekowania. Co więcej, także szczepienie przeciw „zwykłej” grypie sezonowej, częściowo chroni przed świńską grypą. Chociaż zadania na ten temat są podzielone jednak większość lekarzy twierdzi, że warto się szczepić na grypę, tym bardziej, że szczepionka przygotowana na ów sezon chroni rownież przed wirusem tzw. świńskiej grypy.

Szczepienia zalecane sa zwykle wszystkim, ktorzy maja osłabioną odporność. Więc już sześciomiesięczne dzieci powinny być też szczepione. Świńska grypa (lub grypa świń) – zakaźna dolegliwość układu oddechowego świń, która powodują wirusy grypy typu A albo (rzadziej) wirusy grypy typu C. Nieściśle (i formalnie niepoprawnie) świńska grypą nazywa się także chorobę wywoływana poprzez tzw. nowy wirus grypy północnoamerykańskiej (nazywany także wirusem grypy meksykańskiej). 10 sierpnia 2010 Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła koniec pandemii wirusa A/H1N1, powodującego tzw. nowa grypę, nazywaną poprzez pewien czas grypa świńską. Ogłoszenie poprzez WHO końca pandemii oznacza, że nie posiada więc już potrzeby utrzymywania najwyższego, szóstego poziomu alertu, ale wirus tzw. nowej grypy bedzie się cały czas utrzymywal, tak, jak grypa sezonowa. Objawy świńskiej grypy, wywołanej wirusem A/H1N1, są podobne do objawow grypy wywolanej poprzez odmienne wirusy. Przy tym zbyt trudno oszacować, ile procent chorych na grypę posiada wirusa świńskiej grypy, bo testy w jej kierunku wykonuje się jedynie w przypadku ciężkiego przebiegu choroby. Sprawdź, jakie są objawy kliniczne zakażenia wirusem świńskiej grypy A/H1N1. Na podstawie pandemii „świńskiej grypy” z 2009/2010 roku wiemy, że ryzyko ciężkiego przebiegu dotyczyło w największym stopniu kobiet w ciąży – mówi dr hab. Aleksander Garlicki. – Oszacowano, że ryzyko to także może być 10-krotnie większe niż u przeciętnej populacji. wysokie ryzyko ciężkiego przebiegu dotyczylo także osób z patologicznie chorą otyłością, czyli taką, gdzie wskaźnik BMI wynosil powyżej 40. Następnie były to także osoby z przewleklymi chorobami układu oddechowego. Grypa sezonowa charakteryzuje się śmiertelnością na poziomie do 0,5 proc. zachorowań. Tymczasem przy świńskiej grypie wskaźnik ow może być też aż dziesieciokrotnie większy. Co wiecej, dużo częściej śmiertelnymi ofiarami sa osoby w średnim wieku, co przy grypie sezonowej zdarza się rzadko. W czasie epidemii w Ameryce Północnej w 2009 roku, amerykańscy producenci wieprzowiny zaprotestowali przeciwko nazwie „świńska grypa”, tłumacząc, że amerykańska wieprzowina może być bezpieczna, zakaz importu wieprzowego mięsa z Ameryki Północnej powoduje olbrzymie straty w branży mięsnej oraz naciskają na rząd, aby wpłynął na kraje, które zakazały importu mięsa wieprzowego z Ameryki, by cofnęły swoje decyzje. Niektorzy urzednicy USA natychmiast poparli postulat hodowcow, tłumaczac, że „nie może być to także dolegliwość jedzenia”, nazwa może być używana nieprawidłowo, a prawidłowo powinno sie ją określać jako wirusa H1N1. Jedną z głównych przyczyn zgonów chorych na świńską grypę może być zapalenie płuc. Co istotne świńska grypa może pogorszyć przebieg chorob, na ktore dana osoba cierpiała przed zachorowaniem na grypę, np. zaostrzenie astmy czy może rozregulowanie cukrzycy. Kluczowe znaczenie w zapobieganiu grypie mają szczepienia. Najlepiej rozpoczać je wciąż jeszcze zanim rozwinie się sezon grypowy, bo wtenczas z dużym prawdopodobieństwem unikniemy zakażenia. Maseczki częściowo chronią przed zakażeniem, jednakże jeśli zapomnimy o myciu rak oraz na przykład potrzemy oko, ta dodatkowa forma ochrony zda się na nic. ważna może być higiena: używanie jedynie jednorazowych chusteczek do nosa, częste mycie rąk ciepła wodą z mydłem.

Pamiętajmy, że od kilku lat najwięcej z nas choruje na przełomie lutego oraz marca, bo zimy są ciepłe, szczególnie grudzień, mrozy przychodzą niespodziewanie oraz późno. A kiedy pojawia się ocieplenie, za bystro pozbywamy się czapek oraz rękawiczek. We Francji Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt także sprzeciwiła się używaniu tej nazwy, argumentując, że wirus składa sie z genomów grypy ludzkiej, ptasiej oraz świńskiej. Zaproponowała zatem nazwanie jej „grypa północnoamerykańską”. Instytut medycyny tropikalnej w Hamburgu oglosil, że nowego wirusa powinno nazywać się „grypa meksykańską”. Pomysł bystro podchwycił Izrael, któremu nazwa „meksykańska grypa” podoba się o dużo bardziej. W Izraelu ze względów religijnych obowiązuje prawny zakaz jedzenia wieprzowiny. Natomiast Europejskie Centrum Zapobiegania oraz Kontroli Dolegliwości w Sztokholmie zaproponowało nazwę „nowa grypa”, która poparl Joerg Hacker, szef niemieckiego Instytutu im. Roberta Kocha. Zdaniem specjalistów wirus „świńskiej grypy” nie może być bardziej niebezpieczny od zwykłej. Jednakże zwykła grypa może być groźniejsza niż zwykłe przeziębienie – u około 6 proc. chorych może mieć ciężki przebieg. Szczególnie narażone na powikłania grypy są dzieci poniżej 24 miesiąca życia, dorośli powyżej 65 lat i przewlekle chorzy (astmatycy, osoby chorujące na cukrzycę czy może serce). Powodów do paniki nie ma, ale trzeba zachować ostrożność. Oraz to także najwyższą. Tego mikroba lekceważyć nie wolno. AH1N1 nie to także nic nowego. To także ów wirus, który pojawił się w 2009 oraz postawil w stan alarmu slużby medyczne na całym świecie, na czele z WHO – Światową Organizacją Zdrowia. Wówczas jednakże wirus był nowy – AH1N1 byl mieszanką materiału genetycznego wirusa grypy ludzi, świń oraz ptaków, nie spotykaną wcześniej. W kwietniu 2009 pojawiły się doniesienia o ciężkich zachorowaniach oraz zgonach w Meksyku, wywołanych poprzez nowego wirusa, później AH1N1 zarażał w USA, w końcu w obu Amerykach, w Europie, Azji. W czerwcu 2009 WHO ogłosiła pandemię. Jednakże wirus okazał się mniej zjadliwy niż móglby być. Do jesieni 2009 roku na grypę pandemiczną zachorowało parę mln osob, ale zmarło z jej powodu kilkanaście tysięcy. Pandemię wygaszono w sierpniu 2010. A co z wirusem? Nie zniknął z powierzchni kuli ziemskiej, a właściwie z powietrza. Dołączył po prostu do wirusów, które co roku wywołują grypę sezonowa. Ptasia grypa może być o dużo groźniejsza niż grypa świńska. W przypadku wirusa H5N1 śmiertelność może sięgać także 60 proc, podczas, kiedy przy wirusie A/H1N1 zatrzymuje się ona na poziomie kilku procent. Światowa Organizacja Zdrowia, podobnie jak oraz większość mediów, początkowo obstawała przy nazwie „świńska grypa”, jednakże pare dni później postanowiła odejść od takiej formy oraz oglosila oficjalna nazwę wirusa jako „grypa A/H1N1″ (ang. H1N1 influenza A). Stosowanie nazwy „A/H1N1″ w odniesieniu jedynie do wirusa nowej grypy może być nieścisłe oraz mylące – nazwa „A/H1N1″ określa jedynie o jaką grupę wirusów chodzi (do grupy A/H1N1 oprócz wirusa nowej grypy, należa także wirusy zwykłej sezonowej grypy, występującej powszechnie u ludzi, a również m.in. wirus tzw. hiszpanki). By określenie bylo ścisłe, należy doprecyzować o który dokładnie wirus z grupy A/H1N1 chodzi. Dlatego, by uniknać mylenia informacji dotyczących wirusów nowej grypy A/H1N1 z informacjami tyczącymi zwykłych sezonowych gryp (ktore także są powodowane poprzez wirusy A/H1N1) pod koniec czerwca 2009 organizacje międzynarodowe rozpoczęły stosowanie wobec nowej grypy nazwy A/H1N1v, gdzie „v” oznacza skrót od „variant” (wariant). To także dokładniejsze określenie nie przyjęło się do tej pory w mediach, które cały czas stosują oznaczenie „A/H1N1″ w charakterze dokładnej nazwy wirusa nowej grypy.

Wiadomo, że sytuację komplikuje fakt, że wirus nowej grypy ulega ciągłym zmianom – jego poszczególne wyizolowane warianty różnią się. Szczyt zachorowań zwykle przypada w Polsce na styczeń-marzec. Grypa sezonowa co roku powoduje, że na świecie choruje 330 do 990 milionów ludzi, a pół do jednego miliona umiera na skutek powikłań. W tym roku, za grypę odpowiadają trzy wirusy: AH1N1, AH2N3 i B. Tego pierwszego może być najwiecej – odpowiada za 50–60 procent zakażeń. U nas fala infekcji zaczyna jesteśmy w stanie rosnąć – szczyt zachorowań na grypę przypada zwykle na przełom stycznia oraz lutego – a zatem najgorsze przed nami. AH1N1 więc już może być aktywny w Irlandii, Grecji, w Finlandii, na Ukrainie, trochę mniej w Niemczech, Holandii, Rosji, Szwecji, Szwajcarii. Przy grypie pojawia się gorączka oraz ból głowy i ogólne uczucie rozbicia. Charakterystyczne są także bóle mięśni oraz stawów. Powinny wystapić nudności, wymioty oraz biegunki. Niekiedy pojawia się również kaszel oraz katar. W niektórych przypadkach świńskiej grypy wysoka temperatura nie wystepuje, jednakże sa to także sytuacje niezwykle rzadkie. Nie wypracowano do tej pory jednoznacznego zalecenia dotyczącego stosowania preparatów przeciwwirusowych w leczeniu grypy meksykańskiej, głównie ze względu na brak wystarczającej ilości danych. Przeprowadzone w USA wstępne badania wykazały wrażliwość wirusa grypy meksykańskiej znalezionego u ludzi na środki leczenia przeciwwirusowe z grupy inhibitorów neuraminidazy oraz niewrażliwość na amantadynę. Wszystkie wyżej wymienione środki leczenia są dostępne wyłacznie na recepte. Zwiazek Aptekarzy Niderlandzkich (Koninklijke Nederlandse Maatschappij ter bevoordering der Pharmacie KNMP) ostrzega pacjentów, by nie kupowali leków przeciwko grypie „na zapas” za pośrednictwem Internetu, ponieważ ich niewiadome pochodzenie nie gwarantuje jakości oraz skuteczności, dodatkowo sa oferowane po zawyżonych cenach. Natomiast zaleca zastosowanie prostych czynności higienicznych, które zmniejszają ryzyko zakażenia grypą. Wirusem można się zarazić nie jedynie od kaszlących czy może kichających, ale również dotykając zakażonych powierzchni (klamki, przyciski w windzie, porecz w autobusie), gdzie wirus może przetrwać dużo godzin. Zakażeniu zapobiega czeste oraz dokladne (przez 20 sekund) mycie rąk ciepłą wodą z mydłem lub użycie alkoholowego preparatu odkażającego w żelu. Nieumytymi rękami nie należy dotykać twarzy, zwłaszcza nosa oraz ust, by nie przenieść wirusa. Można, od kilku lat szczepionka przeciwko sezonowej grypie zawiera czasteczki wzmacniające odporność wobec AH1N1. Trzeba jedynie sprawdzić, czy może w punkcie szczepień są wciąż jeszcze szczepionki. Oraz – co ważne! – aby się zaszczepić, trzeba być też zdrowym, oraz pamiętać, że, by sie uodpornić organizm potrzebuje kilku dni. Wirusy świńskiej grypy, podobnie jak większość tego typu patogenów, giną w wysokiej temperaturze. Wieprzowiny nigdy nie spożywa sie na surowo, w związku z czym nie posiada zagrożenia, że w przygotowanej potrawie znajda się wirusy A/H1N1. W lipcu 2009 w wielu miejscach na świecie, m.in. w Hongkongu, New Jersey, Katalonii oraz Sapporo, wyizolowano warianty wirusa nowej grypy A/H1N1v oporne na leczenia właściwego środkiem oseltamiwir. Przewiduje sie, że w niedlugim czasie nowy wirus może osiagnać taką oporność na całym świecie (z powodu powszechności leczenia właściwego przy użyciu Tamiflu i odpowiednich reasortacji z powszechnie cyrkulującymi wirusami gryp sezonowych, które oporność więc już osiągnęły). Rownież amerykańskie władze sanitarne (PAHO) doniosły o pojawieniu się oporności u zmutowanego wirusa grypy A(H1N1) na specyfik przeciwwirusowy Tamiflu, w okolicach granicy amerykańsko-meksykańskiej. Przyczyny upatruje się w łatwej dostepności leku, który w Meksyku można nabyć bez recepty. Przy czym należy zaznaczyć, że wirus grypy zawsze charakteryzował się szybką zdolnością do mutacji. Badana może być także niepokojąca możliwość uzyskania poprzez nowego wirusa oporności na zanamiwir (Relenza) – określana jako malo prawdopodobna, ale zaobserwowana więc już w środowisku laboratoryjnym. Cieple (ale niezbyt ciepłe) ubranie chroni przed wychłodzeniem, a wlaściwa wlaściwa dieta oraz aktywność fizyczna zwiększaja odporność. Osoby śpiace poniżej siedmiu godzin choruja częściej, a po nadużyciu alkoholu system immunologiczny dochodzi do siebie poprzez dobę. Odporność podnoszą natomiast bogate w antyoksydanty warzywa oraz owoce, zawierające kwasy omega-3 ryby, orzechy oraz migdały i dostarczające cynku mieso, jaja oraz warzywa. Wirus grypy szerzy się drogą kropelkową, ale również łatwo przekazujemy jego sobie na dłoniach. I dlatego podczas rozmowy zachowujmy dystans 2 metrów. Przy kaszlu albo kichnięciu zasłońmy nos oraz usta jednorazową chusteczką, a kiedy brak chusteczki, kichajmy oraz kasłajmy w zgięcie łokcia (nie w dłonie!). Unikajmy dotykania palcami ust, nosa oraz powiek. Często myjmy rece, poprzez około 15–20 sekund, ciepła wodą z mydlem. Przy grypie stosuje się dwa rodzaje lekow: inhibitory neuramidazy i środki leczenia hamujace replikacje wirusów. Udowodniono, że wirus A/H1N1 wykazuje wrażliwość na środki z pierwszej grupy, jednakże nie na wszystkie. Cały czas nie posiada jednoznacznych zaleceń co do sposobu podawania środków przeciwwirusowych przy świńskiej grypie. Szczepionka przeciw grypie meksykańskiej, która w dalszym ciągu znajduje się w etapie badań klinicznych, bedzie nazywać się Focetria. Focetria (tzw. „szczepionka modelowa”, czyli opracowana w celach profilaktycznych przeciwko grypie wywołanej poprzez podobny wirus, wymaga każdorazowo dopasowania specyficznego skladnika antygenowego, z kolei dane kliniczne uzyskane w doświadczeniach z nią są pomocne w opracowaniu skuteczności oraz bezpieczeństwa dla szczepionki pandemicznej) została zatwierdzona do stosowania u ludzi w wyjątkowych okolicznościach rozporządzeniem WE nr 726/2004 Parlamentu Europejskiego z dnia 2 maja 2007. Producentem może być firma farmaceutyczna Novartis Vaccines. Proces produkcyjny trwa szacunkowo 5–6 miesięcy od momentu zidentyfikowania struktury wirusa grypy, który wywołał objawy chorobowe u ludzi. Efektywność szczepionki przeciw grypie meksykańskiej nie może być wciąż jeszcze znana. Wiadomo, że w przypadku szczepionki przeciw podobnemu wirusowi po jednorazowym szczepieniu chroni ona przed zachorowaniem 40% zaszczepionych osób oraz ponad 70% po dwóch szczepieniach. Odmienne zarejestrowane szczepionki przeciw grypie pandemicznej to: Daronrix oraz Pandemrix produkcji GSK Biologicals i szczepionka prepandemiczna Prepandrix przeznaczona do stosowania w 4 oraz 5 fazie rozwoju pandemii. Skoro mamy typowe objawy – gorączkę, bóle mięśni, ból glowy, dreszcze – trzeba udać się od lekarza, a kiedy więc już wiemy, że to także grypa – pozostać w domu, zachować dystans wobec rodziny oraz przyjaciół, unikać skupisk ludzi. Kaszlących dzieci nie należy wysyłać do przedszkola.